4 maja Dzień Strażaka i św. Floriana

W Polsce od 2003 roku Dzień Strażaka obchodzony jest 4 maja jako święto zawodowe, ustanowione przez Sejm RP. Dzień ten nie jest jednak dniem wolnym od pracy

W tym roku przypada 160 rocznica powstania OSP we Wronkach.
Z tej okazji dziś o godz. 18.00 w kościele parafialnym odprawiona zostanie Msza św. w intencji strażaków z wronieckiej jednostki. Zapraszamy do udziału w niej.

Jednocześnie wszystkim strażakom z Gminy Wronki życzymy wszelkiej pomyślności.
Szczególnie dużo zdrowia i radości ze spełnianego obowiązku życzymy Druhom z zaprzyjaźnionego portalu www.mojewronki.pl Zuzie Mikołajczak – Książek i Karolowi Grajewskiemu

Kim był Florian, nim stał się świętym?

Jak podają źródła historyczne Florian był żołnierzem, oficerem na służbie cesarza Rzymu Dioklecjana, który panował w latach 284-305. Ponieważ delegowano go do granicznej prowincji Noricum, musiał tez pełnić funkcje urzędnika państwowego. Oficerowie rzymscy bardzo często pełnili takie funkcje, ponieważ umieli pisać i czytać. Byli oni przedstawicielami władzy cesarskiej w państwach okupowanych. Musieli pilnować, aby utrzymano karność w prowincjach, aby przestrzegano prawa rzymskiego. Był to okres prześladowań chrześcijan, ale także zwolenników kultu Jezusa Chrystusa, których było coraz więcej. Te nurty przenikały do ludzi wykształconych i o dziwo nawet do bogatych rdzennych Rzymian. Tak również było z naszym oficerem – urzędnikiem Florianem.
Był zwolennikiem chrześcijan do tego stopnia, że kiedy ukazało się rozporządzenie cesarza, aby nasilić prześladowania w Prowincji Noricum, on tego nie uczynił, ale wręcz przeciwnie, wspomagał ich i pokrzepiał, a jak pisze autor „Żywotów Świętych”- umacniał wiarę Chrześcijan.
Prowincją zarządzał wtedy prefekt Akwilinus. Ten z kolei był gorliwym wykonawcą rozporządzeń cesarskich. Nie trudno się domyśleć, ze powstał konflikt, który dla św. Floriana zakończył się tragicznie. Został aresztowany i zażądano od niego zmiany poglądów. Zmuszono go nawet do złożenia ofiary bogom, w których wierzono w tym czasie w cesarstwie rzymskim. Oczywiście odmówił, dlatego poddano go torturom, biczowano i szarpano jego ciało żelaznymi hakami. Ponieważ mimo tego trwał niezłomnie przy wyznawaniu wiary, zawieszono mu kamień na szyi, strącono go z mostu i utopiono w rzece Enns. Stało się to prawdopodobnie w dniu 4 maja 304 roku. Dlatego Dzień Strażaka obchodzi się oficjalnie 4 maja.
Ciało męczennika pochowała niedaleko od miejsca zgonu żona Waleria. Kiedy prześladowania chrześcijan ustały, żołnierze zabrali ciało Floriana do Rzymu.
Opowieści o bohaterskiej postawie oficera rzymskiego przerodziły się w kult św. Floriana. Na miejscu grobu z czasem wybudowano kościół. W miejscowości Passauna, na przełomie VIII i IX wieku założono klasztor, który nazwano Opactwem św. Floriana

Jak kult św. Floriana trafił do Polski?

Stało się to za panowania Kazimierza II zwanego Sprawiedliwym. Pierwszym wielkim dziełem Kazimierza było zwołanie zjazdu dostojników duchownych i świeckich w Łęczycy w 1180 roku. Uczestniczyło w nim ośmiu biskupów. Na zjeździe tym uchwalono immunitet na rzecz kościoła katolickiego. Uchwały zjazdu łęczyckiego zatwierdził papież Aleksander III. Bulla wystawiona została w Tusculum (Frascati) 28 marca 1181 roku. Pewnie i dlatego następny Papież, Lucjusz III, w zamian za ustępstwa z Łęczycy, przychylił się do prośby Kazimierza Sprawiedliwego i wydał kości niezwykłego męczennika – św. Floriana.
Relikwie świętego Floriana, księciu Kazimierzowi i katedrze krakowskiej przywiózł biskup Modeny- Idzi. Stało się to w 1184 roku. Była to wielka uroczystość. Naprzeciw biskupowi wyszła świta z księciem Kazimierzem i biskupem krakowskim- Gedeonem oraz „wszystkie stany i klasztory na siedem mil” – tak relacjonuje ten fakt Jan Długosz.

,,Wszyscy cieszyli się, że Polakom za zmiłowaniem Bożym przybył nowy orędownik i opiekun, że katedra krakowska nabrała nowego blasku przez złożone w niej ciało sławnego męczennika. Do niej bowiem wniesiono w tłumnej procesji ludu wymienione ciało i tam je złożono, a przez ten zaszczytny depozyt rozeszła się daleko i szeroko jej chwała. Na cześć zaś świętego męczennika biskup krakowski Gedeon zbudował dla niego poza murami Krakowa z wielkim nakładem kosztów kościół- kunsztownej roboty, który dzięki łaskawości Bożej przetrwał dotąd. Biskupa Modeny zaś, Idziego, obdarowano hojnie i przez księcia Kazimierza i biskupa krakowskiego Gedeona odprowadzono do Rzymu. Od tego czasu zaczęli Polacy, zarówno rycerze, jak i mieszczanie i wieśniacy, na cześć i pamiątkę św. Floriana nadawać na chrzcie to imię swoim synom” – Jan Długosz „Rocznik Królestwa Polskiego”.
Relikwie św. Floriana umieszczono w ołtarzu główny katedry wawelskiej. Właśnie tak powoli powstawał kult św. Floriana w Polsce. A kościół, o którym pisze Jan Długosz, to kościół na Kleparzu zbudowany w 1185 roku, gdzie przeniesiono część relikwii św. Floriana. Kraków za przyczyną tych relikwii stał się miejscem pątniczym. Szkoda, że dzisiaj o tym się zapomina. Cystersi w wieku XII-XIV przyczynili się do rozpowszechniania kultu św. Floriana. Kardynał Z. Oleśnicki, w statucie z 1436 roku ogłosił św. Floriana współpatronem Królestwa Polskiego (obok Wojciecha, Stanisława). W 1528 roku ogromny pożar strawił cały Kraków. Ocalała Kolegiata św. Floriana, gdzie przechowywano jego relikwie. Od tego czasu zaczęto wierzyć, iż relikwie św. Floriana pozwalają ujarzmiać pożary.
Co roku od XV wieku 4 maja z Wawelu do kolegiaty na Kleparzu udawała się procesja.
W kościele na Kleparzu od najdawniejszych czasów w każdy poniedziałek przy relikwiach świętego odmawiane są modlitwy.
Przykładem przyjmowania św. Floriana za patrona było założenie w Krakowie 29 listopada 1860 r. „Towarzystwa Wzajemnych Ubezpieczeń od Ognia im. Floriana”, potocznie towarzystwo nazywano „Florianką”.
Trudno jest dociec, od kiedy w Polsce zaczęto umieszczać wizerunek św. Floriana na strażackich sztandarach. Najpewniej zjawisko to zrodziło się najwcześniej na ziemiach polskich byłego zabioru austriackiego, tam bowiem już od 1875 roku działał Krajowy Związek Ochotniczych Straży Pożarnych Królestwa Galicji i Lodomerii z Wielkim Księstwem Krakowskim. Straże galicyjskie znalazły gotowy wzór symbolu na swoje sztandary u kolegów austriackich i odtąd polskich strażaków nazywano „Rycerzami św. Floriana” lub krótko „Florianami”
Florian – patron zawodów trudnych
Z kolei w 1915 roku na ziemiach Królestwa Polskiego zorganizowano stowarzyszenie zatwierdzone przez ówczesne władze rosyjskie, pod nazwa „Towarzystwo św. Floriana”, natomiast w roku 1916 zorganizowano „Związek Floriański”. Tak tworzył się przez lata kult świętego Floriana patrona zawodów trudnych: hutników kominiarzy a także garncarzy i piekarzy, czyli przedstawicieli profesji wiążących się z ogniem, ze względu na rodzaj śmierci jaką poniósł za wiarę. Spieszą po jego pomoc ludzie zagrożeni wojną, pożarem, żywiołem wody i wiatru, sztormem, powodzią, a także skażeniem środowiska naturalnego. Święty Florian to patron ludzi, którzy w trosce o życie bliźniego, ludzkie mienie i środowisko walczą z kataklizmem, żywiołem, zagrożeniem, nieszczęściem.
Św. Florian- to wzór człowieka nieugiętego w swoich przekonaniach, wzór wierności wyznawanej wiary, wzór męstwa, odwagi, ofiarności narażał się dla bliźniego, dla przyjaciół, chciał pomóc, chciał ulżyć w cierpieniu i padł ofiarą własnej ofiarności. Wizerunek św. Floriana cieszy się ogromną popularnością wśród polskich strażaków.

Za: www.osp-lekidukielskie.cba.pl

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Udowodnij, że nie jesteś robotem: * Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.