Wszystko zaczęło się od powstania firmy „Czarny Kruk” Grażyna Kaźmierczak. Zarejestrowałam ją w ewidencji działalności gospodarczej pod numerem 01665/2001 w UMiG we Wronkach. Swą działalność firma rozpoczęła 1.01.2002 roku. Początkowo właściwie tej działalności nie było w ogóle. 

Firma do dziś jest jednoosobowa, jednak współpracuje z wieloma ludźmi.
Początkowo działała okazjonalnie, sezonowo i związana była ze sprzedażą podręczników  oraz innych książek (pasja pozostała mi po 15-letniej pracy jako polonistka w SP w Nowej Wsi). Przez trzy lata (od 2004 r.) pod egidą Czarnego Kruka działał Komis Książki, który ostatecznie przejęła Małgorzata Szóstak.
Była także sezonowa sprzedaż zniczy.

W sumie Firma miała sklepy w czterech różnych miejscach miasta (Rynek, Poznańska, dwa adresy na Mickiewicza).

We wrześniu 2006 roku zarejestrowana została gazeta lokalna – początkowo dwutygodnik – Wroniecki Bazar, który obecnie wszedł w 11 rok istnienia. Gazeta miała zapełnić lukę na wronieckim rynku prasowym, po zawieszonym w 2005 roku tygodniku Wronieckie Sprawy, którego wydawcą było Towarzystwo Miłośników Ziemi Wronieckiej. Tak też się stało. Chociaż Wroniecki Bazar nie jest medium TMZW, jednak współpracują z nim ochoczo członkowie stowarzyszenia, a ja jako były wiceprezes tego stowarzyszenia (z 11-letnim stażem) chętnie drukuję jego osiągnięcia.

Do tej pory wydawanie gazety było jedną z podstawowych działalności firmy Czarny Kruk. Od połowy 2014 roku gazeta ukazuje się co tydzień. Do 31 grudnia 2015 roku ukazało się 260 numerów.
Do 209 numeru (grudzień 2014) gazetą zajmowałam się sama. Przynajmniej jej stroną techniczą. Wydanie jednoosobowo takiej ilości gazet to wielka sztuka, wiem coś o tym. Coraz bardziej mnie to jednak męczyło, stąd w listopadzie 2014 roku decyzja o powiększeniu składu redakcji.
W 2015 roku dołączyło kilku nowych kolegów redakcyjnych – wolontariuszy. Tobiasz Chożalski (do lipca 2015r, kiedy to odszedł do UMiG we Wronkach), Waldek Andrzejewski (do dziś – skład gazety i wszystko, co związane z Internetem, ostatnio też projekty), Marcin Kaczmarek (foto- do połowy roku 2015), Marta Spychała (foto od połowy roku 2015). Oczywiście we Wronieckim Bazarze można przeczytać artykuły wielu osób. Szkoły mają swoich sprawozdawców, którzy cyklicznie dostarczają nam materiał ze swego pola działania.
Jednak najwięcej tekstów pochodzi od Krystyny Tomczak. To taka ostoja, bez której gazeta pewnie umarłaby śmiercią naturalną już dawno, jak wiele tytułów okazjonalnych. Cieszę się, że chciała zaangażować się społecznie w pracę ze mną.

W grudniu 2015 roku (po konsultacji z Waldkiem) podjęłam trudną decyzję o ZAWIESZENIU PAPIEROWEGO WYDANIA BAZARU w dotychczasowej formie. To decyzja bardzo trudna, uczuciowo przez 10 lat związałam się z tą gazetą. Jednak nie dajemy rady ze wszystkim sami. No i po analizie biznesowej wyszło nam, że najwięcej czasu i pieniędzy zabiera nam właśnie wydanie papierowej wersji Wronieckiego Bazaru. Dobry papier, oryginalne tonery do maszyny drukującej (bo sami ostatnio ją drukujemy, stąd dodatkowe inwestycje w sprzęt) dawały znakomite efekty, jednak generowały znaczne koszty. A ponieważ z jakości nie zejdziemy już, postanowiliśmy gazetę zawiesić. Na razie nie wyrejestrowywać, tylko zmienić formułę jej wydawania.
Tak więc od stycznia 2016 roku BAZAR w Internecie na pewno, a co na papierze – zobaczymy.
Wiem, że wiele osób, szczególnie starszych – ubolewa nad tym, że nie będą mogli poczytać. Wiem też, że sporo osób się z tego cieszy. Nie dla wszystkich byliśmy wygodni. Ale myślimy nad tym i coś wymyślimy :)

Od 2015 roku dobrze działa także nasza strona: www.WronieckiBazar.pl oraz Facebook o tej samej nazwie. Głównym motorem strony był Tobiasz Chożalski i gdy (dość niespodziewanie) odszedł do pracy w urzędzie, trochę to zatrzęsło naszą stroną. Staramy się jednak z Waldziem trzymać poziom. Idzie nam znów coraz lepiej.
Statystyka mówi, że w 2015 roku dodaliśmy 569 artykułów na stronę (to średnio 1,6 dziennie) oraz nagraliśmy i udostępniliśmy 206 filmów (to średnio jeden film na 0,6 dnia), a w archiwum mam jeszcze pół setki, którą wpuszczę wkrótce. Będą już archiwalne wprawdzie, ale zawsze będzie można obejrzeć, co się działo.

Na bazie Wronieckiego Bazaru coraz mocniej rozwija się moja działalność wydawniczo – reklamowa. Reklamy w gazecie, druk ulotek, wizytówek, banerów, a także wynajem powierzchni reklamowych to dziś mocno rozwinięta gałąź firmy. Wizytówka „od ręki” cieszy się sporym zainteresowaniem.
Interesują mnie także wydawnictwa regionalne. Mam nadzieję, że w 2016 roku uda mi się zaskoczyć Państwa wieloma!
W 2015 r. ukazał się mój zeszyt historyczny nr 4 poświęcony PSS Społem, która obchodziła swoją rocznicę powstania.
Inne wydania regionalne Czarnego Kruka to: Monografia TMZW, opracowanie o Muzeum Regionalnym we Wronkach, Wroniecka Orkiestra Dęta, Kapliczki Ziemi Wronieckiej. Dodam, że autorami tych wydawnictw są zaprzyjaźnieni ze mną wronczanie.
Pomogłam wydać też kilka innych książek pośrednio związanych z Wronkami.
Pocztówki, które ostatnio pojawiają się we Wronkach, to moje ukochane dzieci :)
Pomagali mi je projektować Ireneusz Polanowski i Paweł Bugaj. Przed wakacjami powstanie jeszcze kilka nowych.
Całkiem nieźle też wychodzą nam z Waldziem kalendarze. Na 2016 rok Wroniecki Bazar wydał i gratisowo dodał do gazety kalendarz z okazji 100-lecia Związku Harcerstwa Polskiego, przypadającego w 2016 roku. To też rok mojego 40 -lecia w ZHP :)

Przez pół roku prowadziłam Galerię w Bramie na wronieckim PODZAMCZU, gdzie miałam biuro. Zorganizowałam trzy wystawy i koncerty na żywo w Galerii. Zdobyłam sponsorów. Jednak zawiść ludzka doprowadziła do zlikwidowania tego jakże uroczego zakątka w środku miasta, przy wronieckim Rynku… A szkoda…. Zamiast wysokiej kultury i koncertów na żywo powstał tam szmateks, później szewc, krawcowa…

Na dowód, że naprawdę szkoda tego, co było – na stronie znajdziecie Państwo zdjęcia – jak było na Podzamczu… Dziś pozostał mi tylko herb.

Mimo iż nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, ja jednak postanowiłam powrócić na PODZAMCZE. Nie jest ono już takie piękne i wcale nie zamierzam go już zmieniać, jednak od stycznia 2015 roku możecie Państwo zaglądać do mojego biura i redakcji. Można posiedzieć  na kanapce, kupić sobie pamiątkę z Wronek, porozmawiać o problemach, czy też dać ogłoszenie lub zamówić reklamę.

Przeżywałam też ta bardziej nietypową stronę mojej działalności – kamieniarstwo artystyczne. Tadeusz Burawski ze względu na stan zdrowia oficjalnie – na piśmie – przekazał mi swoją firmę Burawski. Wspólna działalność jakoś się jednak nie rozwinęła.

W styczniu 2016 roku podjęłam też decyzję o zamknięciu firmy CZARNY KRUK. Na jej miejsce otworzę Agencję Reklamową BAZAR. Żeby było trochę podobnie, a jednak inaczej. „Szwarc Gapą” pozostanę już tylko w felietonach, z których postanowiłam nie zrezygnować :) A gdzie się będą ukazywać? O tym już niedługo.

Zapraszam wszystkich do współpracy z Agencją Reklamową BAZAR i Wronieckim Bazarem.

Umarł Czarny Kruk, niech żyje BAZAR!

Zapraszam też do zapoznania się z pełną ofertą moich usług na stronie.
Za wszelkie uwagi będę wdzięczna – oczekuję na nie na maila lub telefonicznie.

Grażyna Kaźmierczak