Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych 2016 – cz. I

Wronieckie obchody Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych odbyły się 29 lutego 2016 r. i miały bogaty program, który został zrealizowany przez instytucje samorządowe i stowarzyszenia społeczne. Pierwszy etap to msza w ZK

008 DSC_1080

Pierwszy etap to zwiedzanie Zakładu Karnego we Wronkach i Msza w kaplicy więziennej. Już w niedzielne południe w kościele farnym odprawiona została Msza św. w intencji Żołnierzy Wyklętych. Następnego dnia ks. prob. Janusz Małuszek odprawił również Mszę św. w kaplicy więziennej dla zaproszonych gości, głównie kombatantów, którzy tutaj byli więzieni. Z ok. 15 tys. więźniów politycznych okresu stalinowskiego, którzy przeszli katorgę wronieckiego więzienia, gdzie bardzo wielu straciło zdrowie, zostało kalekami, a ok. 300 straciło życie. W ich intencji modliliśmy się. Ks. Janusz wygłosił kazanie (tekst publikujemy poniżej), które dedykujemy szczególnie młodzieży szkolnej, jako lekcję historii, której w podręcznikach nie znajdą.

Zakład Karny przygotował również wystawę, prezentując archiwalne zdjęcia urbanistyczne, listę zmarłych więźniów w latach 1945-56, a także dokumenty wykonania wyroku śmierci na Alojzym Bruskim i odmówienia aktu łaski przez prezydenta PRL, Bolesława Bieruta.

Tekst: P. Bugaj

Niestety, nie pozwolono mi wnieść kamery na teren Zakładu Karnego. Ponoć to kara za opublikowanie filmu z ub. roku, w czasie zwiedzania ZK. Tylko, dyrektorze, pytam, czy ja coś zmanipulowałam przy tym filmie? Nie. Chodziłam tam, gdzie prowadzili nas przewodnicy i nagrywałam to, CO MÓWILI. Nic od siebie nie dodałam.

Szkoda, że nie pozwolono mi nagrywać (chociaż facet z Radia Merkury mógł wnieść dyktafon) bo kazanie było wspaniałe! Patriotyczne na wskroś, ale wygłoszono bez zbędnego patosu. Piękne! Poprosiłam ks. Janusza, żeby na podstawie swoich notatek odtworzył je.

G. Kaźmierczak

KAZANIE wygłoszone przez ks. Janusza Małuszka, proboszcza Parafii p.w. św. Katarzyny Aleksandryjskiej we Wronkach, podczas wronieckich obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych 2016.

Żołnierze Wyklęci 

Rok 1945 był dla mieszkańców Europy Zachodniej rokiem zwycięstwa… Euforia była tak wielka, że nie dostrzegano – być może nie chciano dostrzec, – iż dla wschodniej części kontynentu ten sam rok 1945 był rokiem klęski. Po sześciu latach wojny, która Europę Wschodnią dotknęła dużo bardziej niż Zachodnią, jedna okupacja została zamieniona na drugą. Zniknęło gestapo, ale pojawiło się NKWD. Zniknęło SS, ale pojawiła się Armia Czerwona, zniknęło SD, ale pojawił się Siersz. Hitlera zastąpił Stalin.

W Polsce nowy okupant z marszu przystąpił do brutalnej pacyfikacji. Przy całkowitej obojętności „sojuszników” zachodnich. Polacy zostali wzięci w żelazne sowieckie kleszcze. Znowu, tak jak w 1940 roku w Katyniu, polskim oficerom strzelano w tył głowy. Znowu na wschód pojechały wagony bydlęce wypełnione polskimi patriotami. Bezwzględne represje spadały na Kościół i resztki ziemiaństwa. Dławiono wszelkie przejawy wolnej myśli. Na potrzeby nowego okupanta zaadaptowano obozy w Auschwitz i w Majdanku. Na zamku w Lublinie wykonywano wyroki śmierci na żołnierzach Armii Krajowej. W rejonie Augustowa bolszewicy przeprowadzili wielką obławę w wyniku, której zamordowanych zostało, co najmniej 600 osób…

W 1947 roku zostały sfałszowane wybory… Przez pięć lat okupacji niemieckiej nie zginęło tylu Polaków, ilu zginęło przez pięć miesięcy „demokratycznej niepodległości” – pisał o panujących wówczas nastrojach Zdzisław Broński ps. Uskok. Na terenie Polski znajdowało się pół miliona sowieckich żołnierzy. Polscy komuniści – dzięki NKWD – szybko zbudowali własny, potężny aparat terroru. Podobnie jak w Związku Sowieckim na wierzch wypłynęły męty, zaczęło mnożyć się donosicielstwo. Społeczeństwo zostało poddane permanentnej inwigilacji… I w tej tragicznej sytuacji, w kraju umęczonym wojną znaleźli się oni,  Żołnierze Wyklęci.

Mówiono o nich – bandyci, zaplute karły reakcji, sługusy imperializmu. Takimi i podobnymi inwektywami obrzucano tych, którzy po przejściu frontu nie przyjęli narzuconego ze wschodu ustroju. Ustroju, który w rzeczywistości nie przyniósł wolności, ale nowe zniewolenie polityczne, gospodarcze i społeczne. Kim naprawdę byli Żołnierze Wyklęci? Byli przede wszystkim patriotami, byli ludźmi, nie rządnymi krwi, tak jak ich przedstawiała ówczesna propaganda i historia pisana na specjalne zamówienie tych, którzy podstępnie przejęli władzę, ale byli ludźmi, którzy chcieli żyć w wolnej, suwerennej Polsce. Tak o tym pisał Gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek” w ostatnim rozkazie: „Wojna się nie skończyła… Nigdy nie zgodzimy się na inne życie, jak tylko w całkowicie suwerennym, niepodległym i sprawiedliwie urządzonym Państwie Polskim… Daje Wam ostatni rozkaz. Dalszą swą pracę i działalność prowadźcie w duchu odzyskania pełnej niepodległości Państwa”.

Zobaczcie moi Drodzy, za co ich tak nienawidzili? Jezusa Chrystusa faryzeusze i uczeni w Piśmie nienawidzili za to, że mówił prawdę. Prawdę, która demaskowała ich złe czyny. Z tej nienawiści doprowadzili do okrutnej śmierci na krzyżu. Jako ludzie wiary, wiemy dobrze, ze ta śmierć na krzyżu przyniosła niezwykłe owoce, przyniosła zbawienie nadając sens ludzkiemu życiu. Ci, których dziś wspominamy, którym oddajemy cześć i z których się modlimy zostali tak samo potraktowani. Stanęli do nierównej walki o wolną i niezależną Ojczyznę. Może ktoś powiedzieć, ze to nie miało sensu, z góry było przewidziane, że tę walkę przegrają. Nie moi Drodzy. „Sens walki powinien być mierzony nie jej szansami na zwycięstwo, lecz wartościami, w obronie, których walka została podjęta.” (Profesor Henryk Elzenberg)  Wartościami dla nich były: BÓG, HONOR OJCZYZNA. A że tak było świadczą odkrywane po latach dokumenty, informacje i świadectwa.

Ppłk. Łukasz Ciepliński w grypsie do swojej żony napisał w 1951r. z mokotowskiego więzienia: „Siedzę z oficerem Gestapo. Oni otrzymują listy, a ja nie. Tak bardzo chciałbym otrzymać, chociaż parę słów Twoja ręka napisanych… Ten ból składam u stóp Boga i Polski… Bogu dziękuję za to, że mogę umierać za Jego wiarę świętą, za moją Ojczyznę i za to, że dał mi taką żonę”.

Czy takie słowa mógł napisać bandyta, karzeł sługus? Nie! Tak mógł napisać tylko człowiek wielkiej wiary, honoru i miłości do ojczyzny.

Dziś znamy już wiele nazwisk tych, którzy tak umiłowali ojczyznę. Przez nich oddajemy część wszystkim Żołnierzom Wyklętym i modlimy się dziękując Bogu za bohaterów, prawdziwych bohaterów nie wymyślonych, propagandowych.  Owocem ich walki i śmierci jest to, że coraz więcej młodych ludzi dziś rozumie, że polskość to nie jak kiedyś ktoś powiedział, za co powinien się wstydzić, że to jest nienormalność. Nie! Polskość to normalność i powinniśmy ją budować tak jak to się dzieje na tej ziemi od ponad dziesięciu wieków na Panu Bogu. Jesteśmy to winni tym, którzy za tę polskość walczyli i tracili swoje młode życie Amen.

fot. G. Kaźmierczak

R. Sierchuła,

J. Kwaśny

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Udowodnij, że nie jesteś robotem: * Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.