Place zabaw i boiska po lekcjach zamknięte na kłódkę?

„Plac zabaw w szkole w Chojnie znów jest zakluczany i nie można z niego korzystać”. Z takim tematem na Fb zwróciły się do mnie, jako sołtysa i radnego, zbulwersowane matki małych dzieci z Chojna. Wobec powyższego pytam się, co o tym Państwo sądzicie? Jakie jest Państwa stanowisko w tej sprawie? – pyta na swoim Fb sołtys i radny Jarosław Mikołajczak. A my to pytanie kierujemy do Państwa, ponieważ nie jest to tylko i wyłącznie sprawa Chojna

A dlaczego
A z jakiego powodu ?

Ludzie nie rozumieją pewnych rzeczy i nie powinno się w ten sposób podjudzać ludzi, bo sprawa jest prosta. Jeśli po godzinach nauczania COŚ się stanie, to odpowiedzialność poniesie P.Dyrektor, a RODZICE będą jeszcze żądać odszkodowania. Tę sprawę JUŻ na zebraniu przedstawiała P.Dyr.SAPO, więc po co do tego wracamy?- nie rozumiem tej upierdliwości.

To Pani Aleksandra nic nie rozumie i dziwię się jej, że jako babcia jest przeciw młodym matkom, które idąc na spacer ze swoimi pociechami zastają kłódkę. Plac zabaw jest własnością gminy Wronki, a jest kością niezgody od dłuższego czasu, gdy sobie go szkoła przywłaszczyła.
Zastanawiam się czy nie rozwiązałoby problemu zawieszenia regulaminu korzystania z placu zabaw, przecież nasze dzieci mają tak niewiele atrakcji w naszej wiosce, a z reguły korzystałyby mamy z dziećmi w trakcie popołudniowego spaceru ….
Wszystkie place zabaw przynależne do placówek oświatowych otwarte są w godzinach urzędowania placówek oświatowych np. Przedszkole Nr 2 czy inne… Może warto zrobić wiejski ogólnodostępny plac zabaw, za który odpowiedzialność będzie po stronie gminy czy sołectwa
jestem przekonany, że radny Jarosław znajdzie kilka osób, które z miłą chęcią zechcą wziąć odpowiedzialność i przypilnować chojeńskie pociechy w trakcie zabaw na owym ogródku poza godzinami pracy szkoły, ku obopólnemu zadowoleniu wszystkich zainteresowanych.
Plac zabaw leży na terenie szkoły czy poza nim?
NA TERENIE SZKOŁY.
Pytanie matek chojeńskich i moje było proste: Czy plac zabaw w szkole powinien być zamknięty? Zastawianie się przepisami i odpowiedzialnością to hipokryzja, wykręty, gdy nie chce się znaleźć rozwiązania, a rozwiązań jest kilka. Tylko musi być wola współpracy w tym względzie, tak jak z dowozami szkolnymi.
Dla przypomnienia podam.
Decyzją Rady Miasta i Gminy Wronki każde sołectwo w gminie Wronki otrzymało plac zabaw. Za czasów, gdy w Chojnie były trzy sołectwa, trzy Rady Sołeckie spotkały się, by ustalić poszczególne lokalizacje.
I tak:
1). Plac zabaw Sołectwa Chojno Młyn zlokalizowano jako ogólnodostępny na plaży w Chojnie.
2). Plac zabaw Sołectwa Chojno Błota przy boisku w Chojnie na gruncie wydzierżawionym przez gminę od parafii Chojno, jako ogólnodostępny.
3). Plac zabaw Sołectwa Chojno Wieś miał być zlokalizowany naprzeciwko szkoły, po drugiej stronie ulicy. Jednak po uzgodnieniach z Panią dyrektor Szkoły Podstawowej w Chojnie i deklaracji jej, że będzie ogólnodostępny, zgodziliśmy się zlokalizować go w narożniku boiska szkolnego, tak żeby dzieci nie musiały przechodzić przez ulicę w czasie zajęć szkolnych. To był dla nas argument.
Cały problem tkwi w upierdliwości Pani Dyrektor Wronieckiego SAPO, która nie zna i rozumie lokalnych uwarunkowań. Uważam, że pochopnie wydała polecenie zakluczenia placu zabaw przy szkole, podgrzewając atmosferę.
Nasuwa się pytanie, czy szkoła ma współpracować z lokalną społecznością, czy ma być instytucją wyizolowaną, odgrodzoną murem i kłódką od lokalnej społeczności. Kłódka staje się symbolem!!!
Temat wraca jak mantra.
W sytuacji jaka zaistniała, jestem za wyniesieniem placu zabaw z boiska szkolnego i przeniesienia go naprzeciw szkoły lub wyłączenia placu zabaw z jurysdykcji szkoły, jak nie dojdzie do porozumienia.
Nie będę podejmować dyskusji merytorycznej dotyczącej placu zabaw (gdzie powinien być zlokalizowany itp.), ale NIEDOPUSZCZALNE jest, żeby Pan jako radny i sołtys pisał o zasłanianiu się przepisami, pan przede wszystkim powinien dbać o przestrzeganie przepisów. No, chyba że chce pan się wpisać w tak dzisiaj popularną retorykę, że „mnie prawo nie obowiązuje, bo jestem …… (i tu wstawić właściwe).
Pani Magdaleno pytam się, kto zastawia się przepisami, po to by nic nie zrobić, żeby mieć święty spokój, na pewno nie ja. Jak powiedziałem wyżej, ten plac zabaw wcale nie musi być szkolnym w nazwie. Jako publiczny może być udostępniony szkole w czasie zajęć lekcyjnych. Jest to tylko decyzja wewnętrzna organów gminy, jak również zasad jego użytkowania. Uważam, że dobro dzieci jest celem nadrzędnym, a nie błogi spokój urzędników.
Muszę stwierdzić, że Pani swoją wypowiedzią obraca „kota ogonem”.
Pytam się, który z publicznych placów zabaw w Poznaniu, Szamotułach we Wronkach, jest zakluczony na kłódkę w godzinach popołudniowych, jak dzieci mają swój czas wolny z rodzicami.
Pytam się, kto odpowiada za bezpieczeństwo na otwartym, nie ogrodzonym placu zabaw np. przy kąpielisku w Chojnie?
Pani Magdaleno, jutro zrobię zdjęcie regulaminu, jaki jest przy gminnych publicznych placach zabaw.
Magdalena Makowska Źle pan ocenił mój komentarz. Nie chodzi o merytorykę, nie chodzi nawet o plac zabaw. Chodzi o zasadę – jeśli przepis prawa nie pozwala na pewne działania, to znaczy, że nie wolno. Nie wiem – bo tego nie sprawdziłam , czy rzeczywiście przepisy nie pozwalają na udostępnianie tego konkretnego placu. Kolejna wątpliwość jest taka, czy to jest plac szkolny czy publiczny.

Proszę o jedno – albo dyskutujmy, albo Pan będzie się bawił w lokalna politykę. Dokonał Pan edycji swojej wypowiedzi, która diametralnie zmieniła treść i „ton” wcześniejszej wypowiedzi, nawet częściowo „dostosowując” się do mojej odpowiedzi, co zmieniło sens wcześniejszej dyskusji. Tak się nie robi. Na swoje pytania sam Pan sobie odpowiedział – plac szkolny to nie publiczny, publiczny kieruje się innymi zasadami. Więc po co było „najeżdżanie” na plac szkolny? Nie lepiej działać konstruktywnie i podejmować pozytywne działania dotyczące zasad udostępniania placu? Nie lepiej łączyć się wokół jakiejś idei zamiast skłócać i obrażać osobę, która „zastawia się przepisami”? Regulaminu proszę nie przesyłać.

Skoro jest to decyzja dyrektor SAPO ( jak pan pisze) to należy zwrócić się bezpośrednio do niej zamiast roztrząsać temat na fb i poróżniać ludzi. Chyba nie taka rola radnego…
W tej chwili nie mam czasu na odpowiedź, ale taka będzie, to pewne.
proszę nie zawracać sobie głowy- raczej nie dojdziemy do porozumienia.
Szkolne i przedszkolne place zabaw powinny być ogólnodostępne poza godzinami pracy tych placówek w weekendy, wakacje. Odgradzanie tych miejsc i zamykanie na kłódkę jest niezrozumiałe. Placów zabaw brakuje.
Rozwiązań jest wiele, priorytetem powinny być dzieci, cóż, mogą popatrzeć przez siatkę. Zarządcom musi być wygodnie.
Pani Sylwio, podzielam Pani zdanie.
Dziękuję za wzięcie udziału w dyskusji.
PS. Na terenie gminy Wronki są wyjątki np. nowe boisko sportowe przy Szkole Nr 3 (dawnym gimnazjum na ul. Polnej) jest udostępnione dla mieszkańców Wronek po godzinach pracy szkoły. Jak widać w jednym miejscu można w drugim nie.

Punkt 3 wszystko wyjaśnia, odnośnie placu zabaw Sołectwa Wsi Chojno. Powinien być wzięty pod uwagę. Jeśli we Wronkach przy szkole nr 3 boisko jest udostępnione po godzinach pracy szkoły, a w Chojnie nie, to jest to rodzaj tzw. podwójnych standardów. To znowu jedna z „drobnostek” która pokazuje jak łatwo traktować wieś po macoszemu. Nie dziwię się że kłódka stała się symbolem. To prawda, placów zabaw brakuje, i nie są one też tanie, niech będą więc wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem przez jak najwięcej godzin dnia. Dzieci maja patrzeć na plac zabaw przez siatkę?… Na plac, który jest przecież dla nich? Nie.

Elu, dziękuję za trafną ocenę sytuacji.
Uważam, że plac zabaw KAŻDY powinien być ogólnodostępny. Tak jak każde boisko, o co już kiedyś walczyliśmy. Temat wraca. BAZAR podejmie temat na forum. Podobnie jak Jarek uważam zamykanie placów na kłódkę za zwykłą upierdliwość urzędniczą. Tym razem SAPO.
Wracam do pytania, postawionego na wstępie, czy ma być zakluczony, czy otwarty po godzinach funkcjonowania szkoły? Dzisiaj dowiedziałem się, że np. w Biezdrowie przy szkole jest otwarty i nikt go nie kluczy. Pytanie, czym różnią się te placówki?
Jeśli nie wiadomo jak udostępnić ten plac dla osób z zewnątrz to może warto kogoś zapytać jak to zrobić? Jak to możliwe, że będąc niedawno w Szklarskiej Porębie, korzystałem z dziećmi na oficjalnie dostępnym placu zabaw (po godzinach szkolnych) przy Szkole Podstawowej nr 1 im. Tadeusza Kościuszki? Teren był ogrodzony i niedostępny w czasie trwania zajęć. Byłem tam przed sezonem wakacyjnym i wejść wolno było tylko po zajęciach. Czy to co się tu dzieje to brak dobrej woli? czy jak to nazwać?
Nie jestem stąd, a z Przeźmierowa pod Poznaniem, na wątek trafiłam przypadkiem. Nie mniej na terenie naszej szkoły jest plac zabaw dla małych dzieci i boiska OSiR. Wszystko dostępne także po lekcjach i weekendy, zamykane jedynie po godzinie 22:00. Oczywiście wiszą stosowane regulaminy co do zasad korzystania. Także jest to na pewno wykonalne.
A co Państwo na to?
Szwarc Gapa

 

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Udowodnij, że nie jesteś robotem: * Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.