Po co nam ta kładka?!

Czy kładka naprawdę jest nam potrzebna?

Ostatnio przechodząc przez most dostrzec można coraz bardziej widoczny postęp w budowie kładki. Niestety jak to często u nas bywa – czym bliżej terminu oddania, tym większa „nagonka” na tę inwestycję.
Przeciwnicy kładki podają argumenty, że nie ma potrzeby budować drugiego przejścia przez rzekę, skoro kilkaset metrów dalej mamy most betonowy. Bardziej oporni widzą kładkę jako element projektu pewnej działki niedaleko przeprawy od strony Zamościa. Co ciekawe, najbardziej jednak kładka przeszkadza tym, którzy mają do niej daleko. Wielu radnych przypisuje inwestycję do terenu Zamościa. Ja jako mieszkaniec Osiedla Zamość wypowiem się bardzo obiektywnie.

Kładka odwlekana była latami. Pamiętam już za młodu zdjęcia makiety przewijające się przez gazety. Później przypomina mi postulat czyjejś kampanii przedwyborczej, a jeszcze później wykreślania jej z budżetu na obecny rok. Rozumiem – kładka to nie jest jakaś priorytetowa inwestycja, mogła więc poczekać. Jednak…

Zamość liczy ponad 2 tysiące mieszkańców. Co za tym idzie – mieszka tu spora ilość dzieci i młodzieży, które jeszcze chodzą do szkoły i nie mają samochodu – zostaje im więc albo spacer albo rower! To dla nich przede wszystkim ta kładka będzie miała największy wpływ.

Po pierwsze: przyczyni się na pewno bezpieczeństwu tych najmłodszych, którzy chodzą do Szkoły Podstawowej nr 1. Często nieuważni i roztrzepani młodzieńcy będą chodzić do szkoły nieruchliwą dla aut kładką.

Po drugie: po zamknięciu mostu kolejowego najbardziej przechlapane ma młodzież, która chodziła tamtędy do Zespołu Szkół nr 2 na ul. Powstańców Wielkopolskich. Sam przez 3 lata liceum chodziłem tylko i wyłącznie mostem kolejowym, ponieważ miałem przez to skróconą drogę o jakieś 10- 15 minut. Piętnaście minut z samego rana to w tym wieku naprawdę sporo czasu.

Po trzecie: Zespół Szkół nr 1. Młodzież ucząca się na Leśnej uczęszczająca do szkoły z miasta będzie miała znacznie szybszą trasę kładką.

Podsumowując – do czasu, aż PKP nie zabarykadowało swojego przejścia na moście kolejowym, kładka była faktycznie tylko opcją dodatkową. Jeśli jednak naprawdę zarząd PKP widzi w tym swój interes, nie patrząc na dobro mieszkańców, (a poza tym linia kolei dużej prędkości jest już coraz bliżej końca) to kładka w tym roku jest już inwestycją nie opcjonalną, a konieczną. Jest ona tak samo korzystna dla mieszkańców Osiedla Zamość, jak i dla tych mieszkających po drugiej części Wronek.

A może głosy niezadowolenia to po prostu ukryta zazdrość niektórych mieszkańców?

Waldemar Andrzejewski

foto: Jan Kwaśny
foto: Jan Kwaśny

Komentarze

komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Udowodnij, że nie jesteś robotem: * Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.