6856.60 zł wydaliśmy ze zrzutki „Ekipa Pralni” na zakupy

6.856,60 zł to kwota, którą wydaliśmy ze zrzutki „Ekipa Pralni” na zakupy – napisał wczoraj na Fb Sebastian Spychała – motor napędowy Ekipy, człowiek, który nawet gdy śpi, myśli jak pomóc, jak zorganizować, kogo zachęcić do pomocy. Pod Jego ostatnim wpisem mogłabym podpisać się, więc prezentuję Państwu przemyślenia Sebastiana

Dietetyk Wronki Praca w Samsung Wronki Oferty Pracy Wronki
6856.60 zł to kwota jaką wydaliśmy z zrzutki Ekipa Pralni dzisiaj na zakupy. Mleko, kasza, dżemy, woda, sól, cukier itd. KAżda złotówka wydana bardzo przemyślanie. Kupujemy herbatę, wózek załadowany a Barbara Mikitowicz z drugiego końca regału – Tu jest tańsza!!! Z powrotem na regał i jazda po tańszą 🤣
Wiemy, że wydajemy Wasze pieniądze i mamy do tego wielki szacunek. Gdyby nie Wy, ofiarodawcy, zakup żywności dla tych kilkuset osób z UA w naszym mieście nie mógłby się odbyć. To dzięki Wam wygraliśmy kolejny dzień w walce o to, by mieli co jeść, pić, czym się umyć i w czym wyprać.
Jeszcze trochę i zacznie działać system pomocy państwa obywatelom UA i powoli zaczną sobie radzić samodzielnie, ale do tego czasu jesteśmy dla nich jedynym opiekunem społecznym, który najzwyczajniej zapewni im dach nad głową, jedzenie picie, ubiór itd.
Do tej pory Wy dobrzy ludzie, którzy wpłacacie kasę na naszą zrzutkę, to Wy którzy przywozicie dary, to Wy robicie wszystko, by im pomóc. Nie mamy żadnego finansowego wsparcia z UMiG Wronki nawet na zakup żywności.
To Natalia Haak żywi ich z dobrego serca, to Michał Jabłoński zapewnią im dach nad głową i dziesiątki prywatnych osób. To strażacy i harcerze oraz wolontariusze zapierdzielają po magazynach, w punkcie informacyjnym, czy punkcie przyjęć na PKP .
Grażyna Kaźmierczak Marek Lemiesz Tobiasz Chożalski Karol Grajewski dwoją się i troją, by spinać sprawy, które wydają się nie do ogarnięcia, opiekują się tymi. którzy mieszkają obecnie w WOK, siedzą na telefonach i wku…ają się na system.
Wszystko, co jest stworzone, to wynik pracy sztabu; ludzi którzy tak naprawdę mogliby siedzieć w domu bądź iść na spacer z dziećmi, ale wiedzą, że bez nich matki z dziećmi, które uciekły przed wojną siedzieliby na dworcu PKP.
Artur Firlet Veronique Na zaczynają drugą pracę po godzinie 15.00, ale tę bez wynagrodzenia do późnej nocy, by ogarnąć swoim doświadczeniem opieki społecznej tych biednych ludzi.
Bartosz Hodrych Łukasz Hodrych Mariusz Gołębiewski Barbara Mikitowicz i cała ekipa OSP Wronki – KSRG i WOO zapierdzielają na stworzonym przez siebie samych magazynie w strażnicy. Segregują, odbierają dary, wydają je dzień w dzień matkom i dzieciakom, które ze łzami w oczach dziękują za pomoc.
Nie będę ściemniał, jesteśmy mega zmęczeni, widzę to po nich każdego dnia. Widzę w ich oczach załamkę, kiedy mówimy, że znów brakuje żywności, że nie ma gdzie ulokować kolejnych uchodźców, którzy czekają na PKP. Chwila wku…enia , wyżalenia się na naszej fejsbukowej grupie, chwilę pojęczymy i jedziemy dalej!
Wera – dzwoni tu i tu, to samo Tobiasz. Natalia wpada na pomysł, żeby dzieciakom zrobić naleśniki i znów wracamy naładowani do pracy, bo nie możemy się poddać, bo nie możemy tego zostawić. Mamy świadomość, że jesteśmy odpowiedzialni za te ponad 500 osób!!!
Marek- chłopiec gorączkuje od 4 dni, telefon do Szymon Anioł jedziemy na SOR do szpitala, szybka organizacja tłumacza i samochodu, pach załatwione. Jakaś Pani potrzebuje psychologiczną pomoc, telefon do Uli Roszak, jedziemy….. Potrzebny wózek dla dziecka i łóżeczko, telefon do OSP, Bartek masz to? Mam! Jedziemy i zawozimy.
Kolejne rozmowy, kolejne rozwiązane problemy, kolejne pikanie telefonu, bo na grupie znów trzeba skoordynować pomoc.
Żyjemy jako Sztab ludzi, którzy robią to zupełnie za darmo od ponad miesiąca, jak wspominałem, mając świadomość odpowiedzialności jaką na siebie wzięliśmy. Nie zostawimy tych ludzi choćby hejt lał się ciurkiem, choćby ktoś podkładał nam cały czas kłody pod nogi z zazdrości, dlaczego im a nie mi… Będziemy do ostatniego dnia opiekować się nimi! Obiecujemy!
Druga strona tej pomocy to Wy kochani darczyńcy. Dziesiątki osób przywożących do nas dary, stowarzyszenia, szkoły, sołectwa, firmy; to dzięki Wam mamy narzędzia do pomocy, to dzięki waszym wpłatom mamy za co kupić żywność, leki itd. Jesteśmy piękną symbiozą wsparcia dla tych dzieciaków i ich mam z UA.
Zdajemy chyba jeden z ważniejszych egzaminów człowieczeństwa w naszym życiu, wszystkie te nasze akcje pomocowe sprawiły, że teraz jesteśmy zahartowani do tej chyba największej akcji pomocowej spowodowanej wojną w UA.
Lecę pod prysznic bo wróciliśmy z Basią Weronika Mikitowicz z Bikerem i Bartkiem z zakupów.
Wózki pełne zakupów to Wasza zasługa, więc wielkie brawa dla Was za to, że mamy za co to robić.
Kłaniam się Wam, dziękuje i do zobaczenia w Studio Ekipa Pralni.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.