„A niech to gęś kopnie” [WIDEO]

17 czerwca w Kinoteatrze Gwiazda odbył się spektakl „A niech to gęś kopnie” w wykonaniu najmłodszej grupy teatru „Odgrywane Kapsle”.

W sali wronieckiego kina-teatru, w dniu 17 czerwca 2015, obejrzeliśmy pełen humoru spektakl o poszukiwaniu sensu w życiu i o wielkiej sile przyjaźni. Był to pierwszy występ, a jednocześnie i sukces najmłodszej grupy „Odgrywanych Kapsli” – dzieci w wieku od 7-12 lat.

Dietetyk Wronki Oferty Pracy Wronki

Słowo „gęś” gości w wielu polskich powiedzeniach. Ileż to razy, gdy nie możemy osiągnąć porozumienia z kimś, wypowiadamy w zdenerwowaniu, „niech cię gęś kopnie…A gdy ktoś zachowuje się nonszalancko, bezceremonialne pada stwierdzenie: „rządzi się jak szara gęś”; młode niedoświadczone dziewczęta w ironicziej nazywane są „głupią gęsią”. Raz synonim głupoty innym razem wyniosłości, a w teatrze dziecięcym „Odgrywanych Kapsli” Gęś to sympatyczna bohaterka, w rolę której wcieliła się Dobrosia Smółka.

Bohaterka sztuki Marty Guśniowskiej – Gęś – cierpi na depresję, utraciła sens życia i szuka pomocy w najbliższym otoczeniu. Chuda, brzydka cierpi na bezsenność; nikt jej nie lubi, jest więc samotna, żyje poza drobiowym społeczeństwem gospodarstwa. W spektaklu na swej drodze spotkała wiele postaci. Dzięki swojej bezsenności uratowała przyjaciół z kurnika przed lisem, który chciał się nimi posilić. Zaproponowała, aby w pierwszej kolejności zjadł ją, bo wyobraziła sobie, że w ten sposób rozwiąże swoje problemy życiowe. Lis nie miał ochoty na gęsinę, postanowił ofiarować ją w prezencie wilkowi. Po wielu przygodach, rozmowie z Niedźwiedziem gęś odnalazła sens życia, dostrzegła to, co naprawdę jest ważne.

Sztuka zagrana przez młodziutkich aktorów z dużym zaangażowaniem, jak się okazało, była nie tylko dla dzieci, dorośli (rodzice i dziadkowie) odnaleźć w niej mogli wiele mądrych rad. Bohaterowie w zabawny sposób pokazali, że wiele problemów można rozwiązać, gdy na drodze spotka się życzliwe osoby.

Dialogi w sztuce są dowcipne, mądre i zabawne, dlatego widownia często reagowała śmiechem i oklaskami. Nie brak w niej też elementów emocjonujących.

Z uznaniem i podziwem patrzyliśmy na trafnie dobrane stroje dla poszczególnych postaci bajkowych. Np.:Gęś w spódniczce z falbankami, w czerwonych kolanówkach, Lis – w czapie i kołnierzu z prawdziwej lisiej skóry, Niedźwiedź, w puszystym stroju, Wilk w stosownym stroju z zabawną fryzurą, Zajęczyca z potomstwem z urokliwymi uszkami poruszająca się w rytmicznych podskokach, a wcześniej w roli zaspanych kur czy też później w roli warzyw.

Sięgnięto do rozmaitych środków – kolorowe kolanówki, buciki, kapelusiki, kubraczki, okulary…Rekwizyty wykorzystane w spektaklu także zaskakiwały pomysłowością i wzbogacały wizualnie. Zabawnie wyglądała brytfanna z pokrywą wykorzystana do pieczenia gęsi, gdzie wykorzystano po prostu cynkową balię – grunt to pomysł!

Agencja Reklamowa Wronki

Spektakl trwał godzinę. Aktorzy byli w ciągłym ruchu, przez co akcja nabierała tempa, ale też przyciągała uwagę widza. Ciemne tło sceny i wygaszanie świateł sprzyjało zmianie dekoracji do kolejnych scen. Świetnie dobrana muzyka wzmacniała akcję spektaklu. „A niech to gęś kopnie!” to bajka mądra, zabawna, pełna ciepła. Cieszy i dorosłego, i najmłodszego.

W sztuce wystąpili:

Gęś – Dobrosia Smółka

Lis – Marysia Sikora

Wilk- Tobiasz Wilk

Niedźwiedź – Mikołaj Raś

Mama zajęczyca – Kalina Lisińska

Kogut – Dagmara Lisińska

W potrójnej roli: najpierw jako dziecko kury, potem zajączek i warzywo: Marysia Miężał, Ania Napierała i Laura Lisińska

Żaba – Patrycja Rój

Dziennikarka – narrator – Zosia Gorzkowska

Nad scenografią czuwała Anastazja Janicka, nad światłem Szymon Szeląg, nad dźwiękiem: Michał Wylegała i Maciej Ziętkiewicz, a inspicjentami byli: Monika Kijek i Miron Olszak.

Dziękujemy wszystkim zaangażowanym w przygotowanie sztuki teatralnej.

Kol. Ilonie Fudali i Jej aktorom gratulujemy, i dziękujemy za kolejny, radosny spektakl na deskach wronieckiego teatru. Podziwiamy Wasze zaangażowanie i wielką pracę! Rozwijajcie swój talent. Powodzenia w kolejnych sztukach!

Tekst : Krystyna Tomczak


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *