Biwakowych wspomnień czar!

Tegoroczny biwak letni zuchy z 11 GZ Niezwyciężone Małolaty i 12 HDP Chęchacze spędzili w Piecniku wraz z innymi jednostkami z Hufca ZHP Szamotuły

Lekarze Specjaliści we Wronkach

Niezwyciężone Małolaty

Zuchy zostały dzielnymi rycerzami i dworkami króla Artura i wybudowały sobie nawet własny zamek Camelot! Był czas na festiwal piosenki, naukę dworskiej etykiety, turnieje rycerskie, grę w tradycyjną ręcznikówkę, dekorowanie nakryć głowy i chusteczek dworskich, warsztat mieczy rycerskich czy wyjście nad jezioro.

Druhny co wieczór fundowały zuchom bajkę na dobranoc w postaci teatru cieni, śmiechu było co nie miara! Biwak letni to dla niektórych pierwsza w życiu okazja na nockę pod namiotem! Podczas takich biwaków zuchy uczą się także samodzielności (od ścielenia łóżka polowego po samodzielne szykowanie kanapek.) Ranne wstawanie na gimnastykę też nie jest dla nas problemem, ponieważ ani jedno “jeszcze chwilkę” nie zostało wysłuchane przez Druhny i wszyscy szybciutko wstawaliśmy zaczynać dzień! Biwak za nami… ale nowy rok zuchowy przed nami! Druhny już rozpoczęły przygotowania i nie mogą doczekać się na kolejne spotkanie z zuchami.

Kadra 11 GZ Niezwyciężone Małolaty

 

Chęchacze

Harcerze z 12 HDP Chęchacze wcielili się w tym roku w członków indiańskiego plemienia.

Przygotowali stroje, na których namalowali swoich zwierzęcych opiekunów a w lesie niedaleko namiotów rozbili wigwam. Z barwami plemiennymi na twarzach wzięli udział w polowaniu na bizona, a potem upiekli nad ogniskiem proziaki.

Jednak najbardziej wyczekiwanym wydarzeniem na biwaku było zdobywanie sprawności Robinsona- spędzenie doby w małych grupach, obserwacja lokalnej flory i fauny i noc pod pałatkami lub w małych namiotach.

Harcerzom udało się podpatrzeć wiewiórkę, wytresować żuka, podobno nawet wypatrzeć dzika w krzakach! A co jeszcze trudniejsze, udało się wytrwać w namiotach całą noc mimo strasznych historii opowiadanych sobie szeptem w śpiworach, zupełnej ciemności i leśnej ciszy, która wbrew pozorom nie jest nocą taka cicha.

Niestety 5 dni upłynęło zbyt szybko i do domu harcerze wrócili z pewnym niedosytem przygód, który trzeba będzie we wrześniu zaspokoić.

Kadra 12 HDP Chęchacze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *