Czyje szczęście? Film o odbieraniu zwierząt gospodarzom z gminy Wronki [wideo]

Na przestrzeni ostatnich miesięcy w gminie Wronki dochodziło do zabierania gospodarzom zwierząt, pod zarzutem znęcania się nad nimi. Osoby dotknięte zdarzeniem są zaskoczone i zbulwersowane sposobem postępowania nieznanych im osób, które z zaskoczenia zajeżdżają na ich posesje i rzekomo w obronie zwierząt, w asyście policji, zabierają je. W większości przypadków napadnięci znienacka ulegają nieproszonym gościom, szczególnie widząc policję w ich obstawie. Gospodarze nie kryją oburzenia i chętnie wypowiadają się do kamery. Film nie obejmuje wszystkich wydarzeń. Chętnie wysłuchamy innych osób, które znalazły się w podobnej sytuacji

Dietetyk Wronki Praca w Samsung Wronki Oferty Pracy Wronki

W tej sprawie jest wiele nieścisłości…

Oto odpowiedzi na pytania z fundacji BAHATI:

28.03.2022 12:31 Paweł B. napisał:

Pani Agnieszka Wolska
Prezes Fundacji Dla Zwierząt BAHATI

Dzień dobry!
Jestem dziennikarzem lokalnego portalu internetowego „Wroniecki Bazar” i zbieram materiał do reportażu na temat zagłodzonych krów, które uratowała Fundacja, odbierając zwierzęta właścicielowi gospodarstwa w Chojnie (gm. Wronki).
Proszę o odpowiedzieć pytania:

1. Skąd Fundacja miała informację o stanie zwierząt i na czyje polecenie interweniowała?

Fundacja nie interweniowała na niczyje polecenie. Informacja dotarła tzw. pocztą pantoflową i potwierdzona u Powiatowego Lekarza Weterynarii. O stanie zwierząt już dawno wiedziała i Gmina i Policja, która prowadziła postępowanie na wniosek Powiatowego Lekarza Weterynarii. Inspektor PIW wielokrotnie przeprowadzał kontrole u gospodarza i wydawał zalecenia aby warunki poprawić, co gospodarz ignorował. W końcu na wniosek PIW Policja wszczęła postępowanie w związku z podejrzeniem znęcania nad zwierzętami. Fundacja dołączyła do toczącego się postępowania jako oskarżyciel posiłkowy.

2. Czy przy odbiorze zwierząt był obecny powiatowy lekarz weterynarii?

Nie. był tam wcześniej wielokrotnie i Jego obecność nie była potrzebna aby odebrać zwierzęta.

3. Dlaczego do obory trzeba było się włamywać rozrywając zamknięcia, wystawiając wrota – jak twierdzi gospodarz ?

Nikt się nie włamał. Kłódka była lekko przymknięta i została otwarta w obecności policji. Drzwi zostały otwarte w taki sposób, aby można było podjechać autem i bezpiecznie wprowadzić krowy. Powiem szczerze, że ten budynek to była rozpadająca się szopa i dziwi mnie, że to w ogóle stało. Jeśli doszło do uszkodzenia drzwi, to bardziej dlatego, że były stare i ledwo udało się je otworzyć na całą szerokość.

4. Co się dzieje ze zwierzętami i kto je utrzymuje?

Utrzymuje je Fundacja i zostały umieszczone w gospodarstwie rolnym, które zgodziło się je przyjąć. Gmina nie miała podpisanej umowy z żadnym gospodarstwem, do którego moglibyśmy zawieźć zwierzęta (tak jak ustawa nakazuje).

5. Czy wobec właściciela zwierząt Fundacja złożyła zawiadomienie do prokuratury o znęcaniu się nad zwierzętami?

Zostało złożone pismo do Wójta Gminy i jw- dołączyliśmy do toczącego się już postępowania.

Proszę o możliwie szybką odpowiedź. Dużo wcześniej prosiłem o kontakt telefoniczny, podając swoje dane kontaktowe dzwonić do Gabinetu Weterynaryjnego w Skórzewie. Niestety, nie doczekałem się rozmowy.

Z poważaniem
Paweł Bugaj

W odpowiedziach przedstawicielki Fundacji widzę wiele nieścisłości: 

– Fundacja nie interweniowała na niczyje polecenie

– Informacja dotarła tzw. pocztą pantoflową i potwierdzona u Powiatowego Lekarza Weterynarii. (rola pow. lek. weterynarii ze względu na to, że milczy jest nieodkryte, póki co – przyp. redakcji)

Agencja Reklamowa Wronki

– O stanie zwierząt już dawno wiedziała i Gmina i Policja (dla mnie to wątpliwa informacja, gdyby te instytucje wiedziały „już dawno” to dlaczego nic nie zrobiły miesiącami? – przyp. redakcji)

– Policja, która prowadziła postępowanie na wniosek Powiatowego Lekarza Weterynarii (rola pow. lek. weterynarii ze względu na to, że milczy jest nieodkryte, póki co – przyp. redakcji)

– Inspektor PIW wielokrotnie przeprowadzał kontrole u gospodarza (wiemy od właściciela o JEDNEJ kontroli – przyp. redakcji)

– na wniosek PIW Policja wszczęła postępowanie w związku z podejrzeniem znęcania nad zwierzętami

– Nie. był tam wcześniej wielokrotnie (lekarz weterynarii nie był obecny przy odbiorze zwierząt – przyp. redakcji) i Jego obecność nie była potrzebna (policja pisze,  pow. lek. weter. był obecny- przyp. redakcji)

– Nikt się nie włamał. (to po co był łom, który jeden z panów przyniósł do otwarcia szopy? – przyp. redakcji)

– Kłódka była lekko przymknięta i została otwarta w obecności policji (to po co był łom, który jeden z panów przyniósł do otwarcia szopy? – przyp. redakcji)

– budynek to była rozpadająca się szopa i dziwi mnie, że to w ogóle stało (skoro tak, to dlaczego NADAL STOI na środku polany, po silnych wichurach, mimo iż wiele solidnych dachów przestało istnieć? – przyp. redakcji)

 

Ponieważ od wronieckiego komendanta dowiedziałam się jedynie, że „sprawa jest w toku i nie można udzielać informacji”, postanowiłam napisać do KPP w Szamotułach, zadając kilka pytań.

Moje pytania i wątpliwości skierowane do KPP w Szamotułach:  

Dzień dobry

Piszę w sprawie mieszkańca Gminy Wronki, pana Witolda Wagnera, któremu KTOŚ Z POSESJI ZABRAŁ 9 krów. Dowiedział się o tym od sąsiadów…
13 lutego 2022 roku, w niedzielę, podczas nieobecności gospodarza na posesję wtargnęła grupa obcych ludzi – 2 kobiety, prawdopodobnie członkowie fundacji BAHATI wraz z obstawą i dużym wozem do przewozu zwierząt, w asyście wronieckiej policji.

Wyrwano zamki z wiaty (!), co widać na filmie (idzie pan z łomem!), w którym znajdowało się 9 krów i … zabrano je.
Poszkodowany mieszkaniec pyta wszystkich dookoła: dlaczego tak się stało? Dlaczego policja nie reagowała, gdy bezprawnie zabierano jego własność?

1. Na jakiej podstawie obcy ludzie wchodzą na cudzą posesję, rozrywają zamki i zabierają 9 krów?

2. Dlaczego właściciel zwierząt nie został poinformowany o tym, że zwierzęta zostaną mu odebrane?

3. Czy w tej sprawie toczy się postępowanie?

4. Czy taki nakaz wydany został przez powiatowego lekarza weterynarii? Czy poprzedzony był kontrolą i zaleceniami?

5. Czy pan Wegner odzyska swoje krowy? Nadal posiada na nie wszelkie dokumenty.

6. Gdzie teraz znajdują się krowy? Kto je utrzymuje?

7. Czy jakakolwiek fundacja działająca w Polsce, a mająca w swoim statucie punkt dotyczący opieki nad zwierzętami, może po prostu podjechać i zabrać komuś zwierzęta?

Z góry dziękuję za udzielenie odpowiedzi.

Dodam, że jestem wielką miłośniczką zwierząt i ich los nie jest mi obojętny, dlatego dopytuję u źródła, aby powziąć jakiś obraz sytuacji, zanim coś  we „Wronieckim Bazarze” napiszę.
Dysponuję zdjęciami z „miejsca przestępstwa” i nie bardzo widzę zagrożenie dla zwierząt, które tam przebywały, ale nie znam się na obowiązujących przepisach.
Tak sprawę przedstawił właściciel zwierząt, chciałabym poznać drugą stronę tej sprawy. Powiatowy Lekarz Weterynarii nie udzielił mi żadnych konkretnych informacji, odsyłając do ustawy.
A mnie chodzi o ten konkretny przypadek. Pozdrawiam

Grażyna Kaźmierczak
tel. 501 467 452
www.wronieckibazar.pl

Odpowiedzi na pytania z Komendy Powiatowej Policji w Szamotułach:

Dzień dobry

W odpowiedzi na Pani pytanie informuję, iż interwencja, o którą Pani pyta przeprowadzona została w dniu 6 lutego br.
Otrzymaliśmy wówczas zgłoszenie od przedstawicieli fundacji zajmującej się obroną zwierząt o tym, iż w jednym z gospodarstw na terenie gminy Wronki dochodzi do znęcania nad zwierzętami. Właściciel zwierząt obecny był podczas interwencji. (nieprawda! Dowiedział się od sąsiadów o interwencji i gdy dojechał, części krów już nie było! -dop. redakcji)

Na miejscu przedstawicielka fundacji oraz lekarz weterynarii (nieprawda! nie było lekarza na miejscu -dop. redakcji)  podjęły decyzję o odebraniu 5 krów oraz 4 byków z uwagi na zły stan zwierząt. Z ustaleń wynikało, iż zwierzęta trzymane były w tzw. wysokiej ściółce,  bez stałego dostępu do wody i światła.

Zwierzęta przewiezione zostały do gospodarstwa tymczasowego. Przedstawiciele fundacji, po interwencyjnym zabezpieczeniu zwierząt, zgodnie z obowiązującymi przepisami złożyli wniosek do burmistrza o wydanie decyzji o zabraniu zwierząt. (nieprawda! Wniosek złożyli po 5 tygodniach! od interwencji -dop. redakcji)

Ponadto informuję, iż Komisariat Policji we Wronkach już w grudniu 2021 r. otrzymał zawiadomienie o podejrzeniu znęcania się nad zwierzętami w niniejszym gospodarstwie od powiatowego lekarza weterynarii, który jak wynikało z ustaleń prowadził kontrole oraz wydał stosowne zalecenia wobec właściciela, które nie zostały zrealizowane. Postępowanie w tej sprawie jest nadal w toku.

W odniesieniu do ostatniego pytania informuję, iż w przypadkach niecierpiących zwłoki, przedstawiciele organizacji społecznych zajmujących się ochroną zwierząt, mogą je odebrać właścicielowi. Wówczas mają obowiązek zawiadomić burmistrza lub wójta, który wydaje decyzję o odebraniu zwierząt (nie dopełnili tego! -dop. redakcji).  Oczywiście właściciel ma prawo od takiej decyzji się odwołać. To, czy właściciel odzyska zwierzęta może też zależeć od wyniku prowadzonego postępowania w sprawie znęcania się nad zwierzętami.

Pozdrawiam

asp. Sandra Chuda
Oficer ds. prasowych
KPP Szamotuły
tel. 61 29 31 209

Jak Państwo widzą, w komunikacie jest sporo  nieścisłości. Nie wiem skąd policja szamotulska miała takie informacje.

Informacja od wiceburmistrza Roberta Dorny w sprawie odebrania krów (SMS)

Gmina nie była poinformowana przez fundację o zamiarze odebrania zwierząt temu właścicielowi.
O niedzielnej „akcji” dowiedziałem się od właściciela w poniedziałek – złożył mi wizytę w urzędzie.
Dopiero kilka dni temu Fundacja złożyła wniosek o wydanie przez Gminę decyzji o odebraniu zwierząt. Rozpoczęliśmy postępowanie administracyjne w tej sprawie. Zbieramy materiał, m.in. od Powiatowego Lekarza Weterynarii.
Nie mogę na tym etapie przewidzieć, jak się to postępowanie zakończy.
Jedno jest pewne – w momencie odbierania zwierząt Fundacja działała na własną rękę i bez udziału Gminy.

Czyli jednak samowolka… ?

Teraz czekamy razem z Pawłem Bugajem- autorem filmu – na wyjaśnienia nieścisłości.

Czekam też na odpowiedź na moje pytania od postaci kluczowej – Powiatowego Lekarza Weterynarii, który najwidoczniej nic sobie nie robi nie tylko z moich zapytań, ale także z poleceń wojewódzkiego lekarza, który zalecił odpowiedzieć mi na pytania.

No to czekam…

Szwarc Gapa

komentarzy 20

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.