Domagają się chodnika

We Wronieckim Ośrodku Kultury podczas ostatniej sesji Rady Miasta i Gminy Wronki pojawili się mieszkańcy ul. Szamotulskiej w Nowej Wsi.

Ich obecność była związana z potrzebą wybudowania chodnika na kilkusetmetrowym odcinku ruchliwej drogi wojewódzkiej nr 184. Mieszkańcy podkreślają, że wzdłuż tej drogi chodzą ich dzieci, a oni boją się o ich bezpieczeństwo.

VI-sesja-8

Kwestia budowy chodnika przy drodze wojewódzkiej w kierunku Pniew jest podnoszona co najmniej od kilku lat. Mieszkańcy co jakiś czas sygnalizują problem, ale w ich sprawie nic się nie zmienia. W 2012 roku Urząd Marszałkowski w sprawie chodnika wypowiedział się jednoznacznie: „Budowa nie jest możliwa w najbliższym czasie ze względu na fakt, że środki finansowe, jakie województwo wielkopolskie może przekazać na realizację zadań z zakresu bezpieczeństwa ruchu drogowego, w tym budowy i przebudowy chodników, są bardzo ograniczone, a potrzeby w skali województwa znaczne. Zadanie zostało wpisane do rejestru potrzeb do realizacji w latach przyszłych.” Kiedy nastąpią „lata przyszłe” – nie wiadomo.

Na sesji pojawił się gość specjalny – Zbigniew Ajchler, radny Sejmiku Województwa Wielkopolskiego. Polityk Platformy Obywatelskiej zabrał głos w sprawie budowy chodnika i zapewnił, że uczyni wszystko, aby sprawę doprowadzić do szczęśliwego finału. Ajchler podkreślił, że budowa chodnika powinna jak najszybciej znaleźć się w planie inwestycji Wielkopolskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich. W tym samym tonie wypowiadał się burmistrz, Mirosław Wieczór. – Nasze wspólne wieloletnie zabiegi znajdą swoje rozwiązanie i w końcu ten chodnik będzie wybudowany. Mamy świadomość, że budżet na ten rok jest już ustalony, może w przyszłorocznym budżecie się uda – mówił ojciec miasta. – Walczę o to, żeby udało się jeszcze w tym roku – sprostował radny wojewódzki.

Cały problem polega właściwie na tym, że WZDW nie bardzo jest zainteresowany inwestowaniem w odcinek drogi, który za kilka lat stanie się własnością gminy po oddaniu do użytku obwodnicy. Mirosław Wieczór jest gotowy partycypować w kosztach. – Jeśli zajdzie taka potrzeba, to my oczywiście możemy partycypować w kosztach. Myślę, że żaden z radnych nie będzie tu protestował – mówił burmistrz Wronek.

Nieco innego zdania był jednak radny Jerzy Serwata, który wytknął Ajchlerowi, że dopiero teraz mówi głośno o problemie z budową chodnika. – Gdyby ta droga była zarządzana przez gminę, to na pewno część chodnika byłaby już zrobiona – mówił nowowiejski radny. – Tu na tej sali kładę swój autorytet. Czy polegnę, czy nie – zobaczymy. Chcę odpowiedzieć panu radnemu, że jeśli jest się radnym w sejmiku w opozycji, to dużo się mówi, a mało się robi w większości przypadków – odgrażał się Ajchler.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *