Dudniąca klapa studzienki na Myśliwskiej. Ale za to z herbem!

O tym, ze chodnika na ulicy Myśliwskiej zazdrości nam cały świat, z mieszkańcami San Escobar włącznie, wiadomo od dawna. Ale o tym, ze Myśliwska została obdarowana nowa atrakcją, wie niewielu – pisze do nas Czytelniczka, pragnąca zachować anonimowość, mieszkanka ul. Myśliwskiej na Zamościu

Atrakcją tą jest akustyczna pokrywa studzienki. Przejazd każdego samochodu wydobywa z niej dźwięk podobny do buddyjskiego gongu. Gong ten nie pozwala spać mieszkańcom posesji 30, 32, 33 oraz letnikom spędzajacym urlop w kurorcie nad Warta.

W zeszłym tygodniu problem został dwukrotnie zgłoszony do instytucji zajmującej się montowaniem pokryw (zaznaczam, ładnych, z herbem Wronek). Bez rezultatu.
Winna ponoć jest uszczelka, bo akurat brak tejże powoduje to bum-brzdęk. Termin dostarczenia tego technologicznego cudu jest raczej nieokreślony. W zeszłym tygodniu obiecano także postawić w tym miejscu choćby jakiś solidny pachołek.

Jeśli tam stoi, to jest to raczej pachołek w czapce niewidce.

Serdecznie pozdrawiam, z nadzieją, że pomoże nam Pani ten problem rozwiązać.

Czytelniczka
niewyspana od tygodnia
(proszę o zachowanie moich danych do wiadomości redakcji)

Postanowiłam zbadać sprawę u źródła.

Rozmawiałam dziś z prezesem Przedsiębiorstwa Komunalnego Rafałem Zimnym, który stwierdził, że jest to pierwsza zgłoszona uwaga, na ponad 200 włazów. Problem zna, zgłosił go wykonawcy, który obiecał sprawę załatwić do końca tego tygodnia.

Wierzymy na słowo. Oczekujemy więc na pomyślny koniec. A Czytelniczce póki co radzimy stopery w uszy i nyny :)

Wierzymy, ale sprawę będziemy monitorować :)

Szwarc Gapa

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *