Dziękuję, Pani Magdo…

Czytelniczka przesłała nam list do redakcji i opowiedziała pewną wzruszającą historię…

Dietetyk Wronki

 

Może to nieistotne ale chcę Wam opowiedzieć pewną wzruszająca historię.  Myślę, że fajnie by było to opublikować…

Co jakiś czas muszę jeździć na kontrolę do chirurga do poradni w szpitalu szamotulskim. W czwartek między 10.00 a 11.oo  ponownie byłam na wizycie i zobaczyłam wzruszające  zachowanie młodej kobiety, pani, (nr 25 do chirurga) która z córką też czekała na wizytę u lekarza chirurga.

Do lekarza jak zwykle kolejka. Stoi kobieta z cierpiącą matką, inni pacjenci, około 15- 17 osób oraz młoda kobieta z córką. Wszyscy siedzą, milczą, patrzą.

W pewnym momencie przyszedł czas na kobietę z bardzo schorowana matką (pani około 90 lat). Córka z matką próbują wejść do lekarza, wszyscy patrzą jak córka stara się podnieść i pomału wprowadzić matkę do lekarza. Wszyscy tylko patrzą, zero reakcji, więc młoda kobieta wstaje podchodzi i pomaga wprowadzić starszą panią. Drzwi gabinetu lekarza dalej otwarte. Lekarz po chwili mówi, że ta pani musi od razu trafić na oddział w szpitalu. Tak więc wyprowadzają panią  z powrotem na korytarz.

Siadają i czekają na wózek, ponieważ pani jest tak schorowana, że nie da rady  nawet małego kroku zrobić.
Po 10 minutach córka starszej pani na głos pyta się, czy ktoś z państwa może chwilę dopilnować mamy, by nie spadła z krzesła, a ona pójdzie poszukać wózka, by zawieźć mamę na oddział…
Uwierzcie mi, zero reakcji, każdy głowę odwraca w drugą stronę; pełna znieczulica, obojętność. W tym momencie ponownie młoda kobieta (nr 25) wstaje i mówi: „Niech pani pójdzie, ja zaopiekuję się pani mamą.” Podchodzi, siada obok starszej pani.
I TO JEST TERAZ NAJPIĘKNIEJSZE: młoda kobieta siada obok i obejmuje tę starszą panią, przytula, głaszcze po głowie, po dłoniach, ociera jej łzy z policzków…
Scena tak wzruszająca… każdy patrzył ze zdumieniem. Nastała cisza.
Wszyscy obserwowali jak młoda obca kobieta przytula starszą panią, opiekuje się nią z takim ciepłem, miłością i wrażliwością jak kimś bliskim. Po jakimś czasie wraca córka z wózkiem. Nikt inny do samego końca im nie pomaga, one same wsadzają starszą panią na wózek. Córka ze łzami w oczach  dziękuje młodej kobiecie za troskę.

Myślę, że warto to opublikować i pokazać jaka obojętność i znieczulica panują ogólnie wśród ludzi. Ale nadzieję daje zachowanie tej młodej kobiety (nr 25). Ma cudowne serce i ogromną empatię!
Choć gdybym tego nie widziała na własne oczy, nie uwierzyłabym. Młoda kobieta ok. 40 lat była elegancka, miała w sobie wdzięk i klasę. Z pozoru nie wyglądała na taką empatyczną, a jako jedyna pomogła i obdarzyła czułością i miłością obca osobę.

Dowiedziałam się jak kobieta ma na imię i poprosiłem o numer telefonu, ze względu na to, że też mam mamę i może z czasem poproszę, by opiekowała się nią.
Szczerze, z ręką na sercu każdemu będę polecała tę kobietę do opieki. Może nawet ktoś z czytających będzie chciał tę panią poznać.
Chylę czoła i wielki szacunek, pani MAGDO.

Czytelniczka
(dane do wiadomości redakcji)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *