Już teraz szukajmy swoich przedstawicieli, którzy będą słuchali głosu ludzi!

Budowa dwóch omawianych wczoraj ścieżek rowerowych przewidziana jest najwcześniej na rok 2025. Do końca 2024 roku mają powstać projekty. Co dalej się z tymi projektami stanie, zadecyduje nowa rada i (nowy?) burmistrz

Oferty Pracy Wronki
Obecna rad miasta nie spełnia moich oczekiwań. Połowa (a na początku znaczna większość!) „zbiła się w beton wokół Wieczora i spełnia wszelkie jego zachcianki (nawet te najgłupsze!) bez szemrania. Przykład? Proszę bardzo –  sprzedaż ziemi prywatnemu inwestorowi przedszkola w Nowej Wsi. TRZY RAZY głosowano tę samą sprawę, na trzech sesjach: sprzedać -nie sprzedać –  sprzedać! Tylko radny Frankowski pozostał wierny swemu zdaniu – i choć się z tym zdaniem nie zgodzę (zmanipulowane przez wodza) to cenię gościa za to, że potrafił swego zdania bronić nawet wbrew woli Wieczora. 
Pamiętać należy, że to, iż gmina wydała pieniądze (nawet duże!) na projekt, nie znaczy wcale, że zadanie będzie wykonane. Tak było z boiskiem na Górce. Po trzech latach projekt się przedawnił i wylądował w koszu, jak kilka innych…, ponieważ wnioskodawcy nie należeli do klubu burmistrza. Mimo iż pieniądze były początkowo wpisane w budżecie, radni klubu burmistrza (i niezrzeszony Janusz Szulc) zdecydowali inaczej… pieniądze rozdzielili pomiędzy swoimi zadaniami z okręgów wyborczych.
Pisałam o tym, i powtarzać będę: TO JEST ZŁE POSTĘPOWANIE. Nasze „miasteczko” jest tak małe, a kasa budżetowa tak duża, że spokojnie mogłoby się zadziać tak, że każdy okręg wyborczy „coś dostanie”. Nie może być tak, że mieszkańcy okręgu radnej Agnieszki Bartniczak – Ginalskiej nie mogą doprosić się o kawałek chodniczka za 20 tys. zł tylko dlatego, że radna mówi wprost o złym postępowaniu burmistrza. Podobnie jest z okręgami Bartka Roszaka, Sławka Śniegowskiego, Marcina Wilka, Michała Biedziaka.
Trochę poprawiło się u Karoliny Krygier, ale to nie ze względu na miłość do radnej, tylko dlatego, że Samsung inwestuje w okolicy i trzeba trochę wyciszyć emocje ludzi z tego niezadowolonych (też nie pałałabym miłością, gdyby mi za oknem domu wziętego na raty na 30 lat nagle wybudowano nową halę produkcyjną i hotel pracowniczy na kilkaset osób, a prawie pod oknami puszczono drogę dojazdową dla tirów).
Wybierzmy więc sobie w kwietniu 2024 takich włodarzy (burmistrza i radnych), którzy kochają nasze miasto, sprawy ludzi nie są im obojętne a „małe wojenki” zbędne.
To Wieczór wprowadza tą nienawiść, podsyca ją swoim zachowaniem, a postępowaniem skłóca radnych i nie tylko radnych, napuszcza ich na sibie. Jeśli go nie ma na komisjach, sesjach, czy spotkaniach, nagle ludzie potrafią normalnie ze sobą rozmawiać, wypracowywać konsensus, uśmiechać się do siebie… beton kruszeje…
Będę to powtarzała przy każdej okazji aż do wyborów w kwietniu 2024 roku: już teraz szukajmy swoich przedstawicieli, którzy będą słuchali głosu ludzi, a nie takich, którzy „zbici w beton” będą ślepo słuchali swojego „wodza” kimkolwiek by on nie był…
Jestem przeciwna każdym „betonom”! Uważam, że radni powinni słuchać swoich wyborców i wzajemnie między sobą szukać sposobów na to, by Wronki piękniały, a nie udowadniać sobie kto jest silniejszy i więcej „wydrze”!
Szukajmy więc kandydatów na radnych już teraz! Mam już swoje pierwsze typy…
A póki co obecne zdjęcie radnych, żeby zobaczyć kogo w przyszłości tu być nie powinno! Też mam już swoje typy ;)
Szwarc Gapa
komentarze 2

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *