Kto pyta – nie błądzi… ale też nie zawsze dostaje odpowiedź, czyli historia pewnego zapytania opowiedziana przez Czytelnika

To, że ktoś zada pytanie nie jest jednoznaczne z tym, że uzyska na nie odpowiedź – pisze do nas Czytelnik i opowiada taką historię. Niestety, nie jest to odosobniony przypadek, że pochwały zbiera burmistrz, a na trudne pytania odpowiada pracownik i to on odpowiedzialny staje się za nieprawidłowości

 

Szanowni Państwo
Zadawanie pytań na temat wywozu śmieci i opłat za to jest sprawą dość łatwą, natomiast uzyskanie sensownej odpowiedzi na zadane pytanie jest już dużo trudniejsze, szczególnie we Wronkach.
Dowodem na to niech będzie następująca historia…
Mija znajoma jest mieszkanką gminy, mieszka wraz z mężem, dziećmi i wnukami w domu jednorodzinnym. Za wywóz śmieci płacą “od łebka” na zasadach ogólnie obowiązujących.
Państwo ci mają również domek w Chojnie, wykorzystywany głównie w weekendy przez nich lub członków rodziny. Tam za wywóz śmieci również trzeba zapłacić wg stawek ustalonych przez Radę Miasta i Gminy.
Dodatkowo znajomi moi są zapalonymi działkowiczami i w opłacie za użytkowanie ogrodu działkowego ponownie płacą za wywóz śmieci.

Tak więc mieszkaniec gminy płaci za wywóz śmieci trzykrotnie, choć wydawać by się mogło, że skoro zapłacił już w miejscu zamieszkania, to w drugim miejscu płacić już nie powinien, tym bardziej, że ilość produkowanych śmieci nie jest limitowana.
Po przekalkulowaniu sobie tego wszystkiego znajoma moja postanowiła wyjaśnić swoje wątpliwości u źródła, czyli u burmistrza (nawiasem mówiąc znajoma jest wielką zwolenniczką pana Wieczora).
Znajoma dowiedziała się kiedy Burmistrz przyjmuje interesantów i wybrała się do UMiG. Po odczekaniu w kolejce została przyjęta w gabinecie.
Na wstępie usłyszała kilka komplementów na temat swojego wyglądu, padło też pytanie o zdrowie męża, a następnie pytanie – co panią do mnie sprowadza?
Znajoma wyłuszczyła swoje wątpliwości na temat trzykrotnej płatnośc za wywóz śmieci, na co pan Burmistrz zrobił bardzo zdziwioną minę, podrapał się po głowie i odpowiedział: “nie bardzo to rozumiem, ale zaraz to wyjaśnimy”.

Następnie wyszedł razem z moją znajomą z gabinetu i udali się do biura, gdzie urzęduje referent zajmujący się gospodarką odpadami.
Tu burmistrz w krótkich słowach przedstawił wątpliwości mojej znajomej i zażądał – “Proszę wyjaśnić pani, dlaczego tak to pan poustawiał”.
Zanim znajoma zdążyła się obejrzeć, a urzędnik nie rozpoczął jeszcze tłumaczenia, pan Burmistrz błyskawicznie się ulotnił.

Tak więc Szanowni Obywatele – to że zadacie pytanie nie jest jednoznaczne z uzyskaniem odpowiedzi, zwłaszcza,, gdy pytanie może okazać się niewygodne.

Czytelnik
(dane do wiadomości redakcji)

 

Komentarz Szwarc Gapy:

To jak właściwie jest z tą opłatą za śmieci?
Płacimy ZA OSOBĘ czy ZA MIEJSCE?

Szkoda, że tego się nie dowiedzieliśmy…

komentarzy 15

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *