Kubek, którego nie można kupić…
Kubek, którego nie można kupić… Można go tylko DOSTAĆ, jako podziękowanie. Kubek uczciwego znalazcy. Raz zdarzyło mi się, że pan, który przyniósł znalezioną rzecz do naszego biura, chciał dychę zamiast kubka

Bo od lat wielu nasze biuro (na Rynku, na Zwycięzców 6, na Zwycięzców 9 czy teraz na Placu Wolności 1b) jest takim lokalnym Biurem Rzeczy ZnalezionychTak sami z siebie postanowiliśmy nagradzać uczciwość. W naszym biurze już mieliśmy nietknięte karty kredytowe, portfele z pieniędzmi, telefony, torebki, klucze, zegarki i ulubione maskotki i wiele innych rzeczy. Zgłaszają się do nas ci, którzy znaleźli i ci, którzy zgubili. A my staramy się pomóc jednym i drugim. Udostępniamy posty o zagubionych i odnalezionych zwierzętach, z prawie 100% pewnością, że połączymy znów zguby
Taki wpis na naszym Fb o zgubieniu lub znalezieniu jest bezpłatny. W dodatku ci, którzy znajdują i przynoszą nam zgubę dostają od nas prezent.Pytacie czasami: – A co wy z tego macie?– Satysfakcję – odpowiadamy. – Skoro już nawet policja odsyła Was do nas, bo my szybciej znajdziemy właściciela….Oczywiście robimy to TYLKO DZIĘKI PAŃSTWU, bo to WY udostępniacie i poszukujecie właścicieliI za to Wam dziękujemy!
Dziś Lucyna zgubiła, a Asia znalazłaPostu nie było, bo tę, która zgubiła znam
I taki właśnie kubek dostała Asia
BAZAR Agencja Reklamowa – dziękujemy prezes Ani – bo to Jej pomysł z tym kubkiem (wykonanie też)Namawiamy do uczciwości, bo jak mówił prof. Władysław Bartoszewski: „Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto.”P.S. Nie mogę tylko dociec dlaczego na tym kubku jest akurat Zakład Karny…
Szwarc Gapa
komentarze 2









Przyznam, że jakoś dziwnie się czyta słowo prezes.
Bardzo często używa Pani tego tytułu a ja zastanawiam się czy to są żarty i czy faktycznie jest to potrzebne.
Kiedyś ktoś zaproponował koledze – słuchaj zróbmy spółkę ty dostaniesz 60% a ja wezmę 40% ale muszę być dyrektorem…
Nie wiem czy nie lepiej brzmiałoby córka lub zwyczajnie Ania.
Oprócz ocieplenia wizerunku firmy doszłoby do zmniejszenia dystansu – klient – Prezes.
To tylko skromna uwaga do decyzji w działaniu zarządu.
Ta „Prezes” to taki nasz żarcik ;) My się tym znakomicie bawimy. I tyle na temat.