Nie żyje Piotr Frank. Miał 90 lat
Dziś rano dotarła do mnie smutna wiadomość. Zmarł Piotr Frank. Człowiek – historia. Urodzony na Wołyniu, po przejściach znalazł się we Wronkach, które pokochał całym swoim rzemieślniczym sercem. Rzec by można dla Wronek człowiek – legenda. Zawsze gotów pomóc, zawsze aktywny

Jeszcze we wtorek przed niedzielnym udarem spotkałam Go na Wyzwolinach Czeladniczych Cechu Rzemiosł Różnych we Wronkach. Wtedy też zapytałam, czy Go odwieźć do domu i dowiedziałam się, że przyjechał swoim samochodem. Wówczas też zapytał, a robił ostatnio to przy każdym naszym spotkaniu: – Pamiętasz, co mi obiecałaś?
Pamiętam, Panie Piotrze…
Pożegnam Pana godnie, jak tylko potrafię, bo Pan szczególnie na to zasługuje… Za swoje życie, które mogłoby być scenariuszem na film. Za swą altruistyczną pracę dla kościołów, dla miasta. Za krzyże przydrożne i Nepomucena przy kładce oraz wiele, wiele innych, nie tylko dla Wronek.
Wieczny odpoczynek… Piotrze…
Grażyna
To zdjęcie sprzed 10 lat.
Piotr Frank wyróżniony został ZŁOTYM MEDALEM im. Jana Kilińskiego wraz z odznaką „za zasługi dla rzemiosła polskiego”.








