O budowie obwodnicy i innych problemach, czyli dyskusje wronczan

Że we Wronkach są problemy wiemy wszyscy. Ale że inne problemy zauważają “zwykli” mieszkańcy, a inne “władze” uchwałodawcza, czyli radni i wykonawcza, czyli burmistrz, to nie wszyscy wiedzieli, prawda? Czy punkt widzenia zależy od punktu siedzenia? Przeczytajcie z uwagą dyskusję, która przetoczyła się przez Fb jednego z naszych Czytelników. Bardzo proszę, napiszcie swoje wnioski i uwagi. To dla mnie bardzo ważne!

fot. Leszek Prasnowski 

Przypatruję się temu co się dzieje w sprawie zagospodarowania Stróżek od czasu naszego spotkania z wiceburmistrzem Dorną oraz komentarzom pod jednym z postów „Wronieckiego Bazaru”, na temat tego, czego nam brakuje we Wronkach.

Tak się zastanawiam: dokąd to wszystko prowadzi? Bo z jednej strony burmistrz broni się swoimi osiągnięciami (kanaliza, kładka, Plac Wolności, siłownie, obwodnice itd.), a z drugiej strony mieszkańcy walczą o normalność w naszym mieście, przedstawiając swoje mądre argumenty.

Mamy dwa potężne zakłady pracy w naszym mieście, które powinny być motorem napędowym całej naszej gminy.

Czy tak naprawdę jest?

Faktycznie dają setki miejsc pracy, z tym, że trzeba uczciwie powiedzieć ile ludzi pracuje z naszej gminy, a ile spoza.

Oczywiście zostają w mieście podatki od tych zakładów, co jest niezaprzeczalne. Ale ile ich jest?

Z drugiej strony mamy zakorkowane do granic przez tiry miasto, zrujnowane drogi i chodniki i niszczone są domy przy głównych drogach naszego miasta.

Najgorsze jest to, że transport do tych firm będzie coraz większy oraz to, że w rejonie tych zakładów powstać ma nowa szkoła, centrum handlowe i nowe bloki na osiedlach.

W tym rejonie mamy Stróżki sąsiadujące z terenem Samsunga.

Powstał nowy plan zagospodarowania tego terenu skierowany pod przemysł, jest planowane powstanie nowych MAGAZYNÓW WYSOKIEGO SKŁADOWANIA.

Kolejny teren sąsiadujący z fabrykami, osiedlami, przedszkolami planowanymi centrami handlowymi itd. itd.

Kolejny teren gdzie w niedalekiej przyszłości pojawią się setki kolejnych ciężarówek w sąsiedztwie domów.

Odbiegam już od tego, że chyba wszyscy zdają sobie sprawę, że ten teren jest organizowany pod Samsunga, który dusi się na swoich działkach i szuka możliwości rozwijania fabryki.

Miasto uparcie twierdzi, że komu sprzedadzą właściciele działek teren to ich sprawa. Oczywiście, że mają rację, ale komu mają sprzedać jak nie firmie Samsung? Chyba, że teren pod magazyny wysokiego składowania, gdzie zgody musi wydać choćby urząd lotnictwa, kupi Społem ;).

Dotarliśmy do magicznego słowa OBWODNICA WRONEK, która ma te wszystkie problemy, o których pisze wyżej rozwiązać, jak magiczna różdżka czarodzieja.

Jestem w 100% przekonany, że po tym, co usłyszałem na spotkaniu z wiceburmistrzem, że obwodnica za 100 mln zł rozwiąże może w 30% problemy z jakimi boryka się miasto i z jakimi borykać się będzie za dajmy na to 10 lat.

Tak jak tutaj piszę przekonacie się sami, że jak miasto było zakorkowane, tak będzie, jak miasto było szare bure i ponure, tak będzie,

Nie wierzę, że obwodnica sprawi, iż plany zamknięcia i rewitalizacji Rynku wejdą w życie.

Nie wierzę, że dalszy rozwój Amiki i Samsunga sprawią, że miasto pójdzie za ciosem i również będzie przyjazne w codziennym zwykłym życiu mieszkańcom.

Dalej będziemy patrzeć z żalem jak Czarnków zmienia się w tak fajne miasto, które nota bene niedawno wyglądało jak nasze i miało choćby te same problemy z komunikacją w centrum jak Wronki.

Nasze miasto jest po prostu smutne. Po godzinie 19 miasto wygląda jak umarłe, brudne szare i ponure.

Mamy zrujnowany Orlik, przystań na Warcie wyglądającą jak parking leśny, nie sprzątany od lat, mamy smutny Rynek pełen meneli, Plac Wolności ze wspaniałą „fontanną” ;) i główną ulicę miasta, którą strach spacerować.

Zresztą sami wiecie jak to wszystko wygląda i dyskusja na wielu forach na ten temat nie jest przypadkowa. Ludzie chcą po prostu normalnie funkcjonować i żyć, kiedy wrócą z pracy.

Zostaliśmy, mieszkańcy Wronek, kombinatem pracy dla całego regionu. Powstają hotele, mieszkania dla pracowników Samsunga i Amiki (choćby z Ukrainy), nasze drogi to węzły transportu.

Zostaliśmy zakładnikami potężnych fabryk i nasze życie, ot takie zwykłe, będzie coraz trudniejsze.

Zostajemy spychani na margines i to my mamy adaptować się do nowej rzeczywistości rozwoju przemysłu, a nie potężne zakłady pracy mają stać się przyjazne mieszkańcom Wronek.

Zauważyliście że w innych miastach duże zakłady pracy angażują się choćby w organizacje dni miast? A co jest u nas?

Amica na stadionie organizuje zamkniętą imprezę dla swoich pracowników, a Samsung robi to samo na Olszynkach odgradzając się barierkami od mieszkańców nie związanych z ich zakładem.

Martwi mnie jeszcze jedna sprawa, sprawa tego, co dzieje się w urzędzie miasta.

Przeglądam profil Fb burmistrza, „Wronieckiego Bazaru” i jestem przerażony tym, w jaki sposób przez media społecznościowe urzędnicy komunikują się z mieszkańcami.

Tobiaszu Chożalski zostałeś rzecznikiem prasowym urzędu, więc musisz liczyć się z niekiedy gorącą dyskusją na forach społecznościowych, nawet z osobami, z którymi jesteś na „cześć”.

Za żadnego wielkiego mojego znajomego cię nie uważam, ale jeśli byliśmy na „cześć” przed paroma stykami na fb w kwestiach zarządzania miastem, a teraz widząc mnie przelotem, zachowujesz się jak byśmy się nie znali, to znaczy, że nie dorosłeś do stanowiska, które zajmujesz w urzędzie.

DYSKUSJA NA Fb:

Natalia P.: Zwróćcie uwagę, o której zapalane są latarnie. W poprzedni weekend chciałam podjechać do bankomatu ok 21.30, no ale w mieście panowały totalne ciemności. Strach wyjść z auta! Mama opowiadała mi jak kiedyś na Górkę trzeba było wracać do zmierzchu, bo potem nie było nic widać. No i proszę rok 2017 i wracamy do przeszłości!

Agnieszka W.: Natalia, nawet jak palą się latarnie to i tak nic nie zobaczysz, bo natężenie światła jest tak znikome, że nic nie widać. Szanowny urząd oszczędza nawet na tym. A w razie jakiegoś wypadku na pasach powiedzą – no przecież latarnie oświetlały ulice….

Magdalena M.: Nie tylko Czarnków, a Obrzycko, Oborniki, Sieraków, Międzychód te miasta biją nas na głowę. Aż miło się tam wjeżdża i żal wyjeżdżać. Skąd takie różnice.

Agnieszka W.: Mają normalnych burmistrzów, którzy nie prowadzą swoich krucjat, ale dbają o miasto. Mają radę, która nie przyklaskuje wszystkim pomysłom burmistrza, ale MA SWOJE ZDANIE

Mirosława I.: Tylko nie wiadomo co by było, gdyby w tych miasteczkach były dwa wielkie zakłady pracy obok siebie.

Magdalena M.: Możemy gdybać, ale zapewne byłoby jeszcze lepiej!

Marcin P.: Ja jestem po prostu wściekły. Niekompetencja naszego urzędu w temacie planu zagospodarowania jest powalająca. Plan zagospodarowania przygotowywany na siłę, krótko przed rozpoczęciem prac, pod firmy (nie mieszkańców). Niestety niektórzy z nas będą „obdarowani” z tego powodu nadmiernym hałasem, a miasto będzie płacić za zbędne drogi.
Moim zdaniem powinniśmy w końcu zmienić burmistrza!

Michał K.: W stu procentach zgodzę się z Tobą, Sebastian S.
Szkoda, że widzą to przeciętne osoby, a nie włodarze miasta Wronki. Można pisać i pisać lecz nikt z tym nic nie zrobi, tak jak napisałeś miasto tłumaczy się kanalizacją innymi inwestycjami .

Maria U.: Mnie od lat interesuje “naprawiona kanalizacja”. Ciągle jesteśmy ZALEWANI. Bez wyjazdu latem spędzam wakacje we wronieckiej Wenecji. A po ostatniej ulewie od tygodnia mam na nodze gips, bo WODA Z ULICY PRZELAŁA SIĘ NA MOJE /I NIE TYLKO/ PODWÓRZE I PO WYPOMPOWANIU POZOSTAŁ SZLAM, NA KTÓRYM SIĘ POŚLIZNĘŁAM. Od kilku lat p. Burmistrz zapewniał mnie, że już „lada dzień” będzie remont skrzyżowania. A NAS JAK ZALEWAŁA WODA /MNIE OSOBIŚCIE TEŻ ŻÓŁĆ/ TAK ZALEWA I NIE MA KOŃCA…… .

Marcin P.: Zasada jest prosta. Nie można głosować na polityka, który się nie sprawdza.

Natalia P.: A na Stróżkach za przejazdem leci woda z rur od 1,5 roku i nikt z tym nic nie robi

Marita Ł.: U nas też piwnica zalana jak na poznańskiej powódź :/

Sebastian S.: Mnie ciekawi zdanie nawet tych nie zainteresowanych, co sądzą o tym, że obwodnica za prawie 100 mln zł nie będzie miała bezpośredniego połączenia z przyszłym największym obszarem zagospodarowania przemysłowego w naszym mieście. Połączenia, które w przyszłości może być głównym wjazdem i wyjazdem z Samsunga, co pozwoliłoby odciążyć przyszły dojazd Mickiewicza do obwodnicy i miasta. Ludzie rozumieją powagę tego problemu?

Marcin P.: Sebastian, ludzie nawet nie wiedzą, że takowy dojazd ma być budowany!
Nie wiedzą, że będzie kolejny olbrzymi magazyn wysokiego składowania i tereny pod kolejne hale przemysłowe. Co spowoduje kolejne tłumy pracowników. Założenia obwodnicy były robione na początki Samsunga, nie na ten chaos, który już jest i jeszcze nas czeka. Ale jak to piszą na portalu „Wronki.pl” NIE BĘDZIE nowego zjazdu i już.
I mam du..y nie zawracać, bo się nie znam, bo WZDW (Wielkopolski Zarząd Dróg Wojewódzkich) jest zły, bo burmistrz chciał, ale mu nie pozwalają. Tu prosi się słowo, które było hasłem do windy w „Seksmisji”, jak ktoś kojarzy.

Sebastian S.: Wiedzą, że Jabłoniowa będzie miała nowa nawierzchnię? wiedzą :)

Marcin P.: Sebastian Spychała popularne decyzje są ogłaszane w każdym możliwym miejscu.

Maciej P.: Miasto i jego włodarz chwalą się kolejnymi metrami położonej kostki brukowej a w strategicznych sprawach miasta milczą i nie wsłuchują się w głos mieszkańców kolejny raz. Może musi się tym zainteresować TVN UWAGA.

Gerard K.: Krótko zwięźle i na temat. Zgadzam się z Tobą Antek w 100%. Te wszystkie rzeczy, którymi chwali się nasz burmistrz nie są niczym ekstra. Czas nie stoi w miejscu. Świat się zmienia, a z nim wszystko, co nas otacza. Można powiedzieć, że pewne rzeczy dzieją się z “automatu” i nie jest to zasługa burmistrza.
Miasto potrzebuje osoby kreatywnej, budującej dobre relacje z przedsiębiorcami, z władzami powiatu, z mieszkańcami, potrafiącej wykorzystać okazję, jaka nam się nadarzyła.
A co mamy?
Burmistrza, który serwuje nam kiełbasę wyborczą na fb, który jest pokłócony ze wszystkim dookoła. Nie działa jak prawdziwy manager, który buduje relacje, rozwija miasto, tylko uprawia politykę. Dosyć mam już czytania, cytuję: „Nieprawdą jest, że Pan Burmistrz….”
Mirek! Czas wziąć się w garść, zakasać rękawy do pracy i faktycznie zrobić coś dobrego dla tego miasta. Czas ucieka, duża grupa wronczan już nie kupuje Twojej “kiełbasy”.
Tu również apel do Rady MiG! Obudźcie się, nie traktujcie tej pracy jako łatwego pozyskania pieniędzy z “dietki”.
Pamiętam jak jeden z radnych wygrywając wybory do Rady powiedział na głos: “super, będą pieniądze na ratę za samochód”.
Wolałbym. żebyście ciężko pracowali na rzecz miasta, nie przytakiwali burmistrzowi zawsze i wszędzie. Nasi radni, niestety, kojarzą mi się tylko z imprezami państwowymi przy pomnikach, w szkołach, itp. Super, fajnie, że tam jesteście i się prężycie w garniturach “rozdając kiełbaskę wyborczą” na kolejne wybory…
Tylko co nam z tego? Przepraszam, że tak otwarcie napisałem, ale od jakiegoś czasu już mnie to męczy. Nie chcę też generalizować i wszystkich radnych wrzucać do jednego wora, bo jest kilku, którzy robią dobrą robotę. Niech każdy zrobi sobie rachunek sumienia i się zastanowi, czy faktycznie Wronki i nasi mieszkańcy są dla niego najważniejsi, czy może ta “dietka”, o której pisałem.

Marcin P.: Geri, dlaczego w mieście panuje takie tabu, jeżeli chodzi o powiedzenie burmistrzowi STOP? Ma już, jak dobrze liczę, trzecią kadencję (11 lat). Miał dość czasu na poprawę i zmiany. Tym bardziej, że 93% Rady głosuje wszystko, co on chce. Nawet głosują przeciw, by po tygodniu głosować za!
Ja walczę już z jego pomysłami od co najmniej 6 lat i w moich oczach on nigdy nie będzie dobrym burmistrzem. Ja nie mam ochoty ciągle się martwić, co mi za płotem wybudują i użerać się z urzędem. Ile lat mam się jeszcze denerwować ?

Sebastian S.: Radny naszego miasta potrafi na fb napisać, że jak mi coś nie pasuje, to mam zadzwonić do burmistrza, a burdel w mieście to ja sobie wymyślam i robię „gównoburzę” bo on niczego takiego nie widzi.
Pojawił się ostatnio temat fotowoltaiki i jeden z radnych myśli, że te 85% prawdopodobnej dotacji to dotyczy kwoty maksymalnej do wpłaty czyli tych 5 tyś zł i był święcie przekonany, że zapłaci tylko 1500 zł ;)))) taką mają wiedzę o tym, co się dzieje w gminie!

Maciej P.: Ten radny winien być kompetentny i przekonywać swoich wyborców z osiedla Zamość, aby korzystali z dotacji w ramach OZE, a tu taki dramat…

Marcin P.: Maciej P. takich radnych wybraliśmy :(

Sebastian S.: Powaga sytuacji jaka ma miejsce przy braku połączenia obwodnicy z tą drogą jest istotna, teraz nikt się tym nie martwi, ale za parę lat możemy obudzić się z ręką w nocniku. Pamiętam spotkanie z Mirosławem Wieczorem – burmistrzem Wronek parę lat temu w kinie, dotyczące obwodnicy, na którym dyskutowaliśmy o dojeździe z fabryk do niej i wtedy nie myślał nikt o tym, że za 4 lata trzeba będzie opracować plan zagospodarowania Stróżek jaki ma obecnie. Cztery lata (!) i jak bardzo zmieniła się rzeczywistość, prawda Panie Burmistrzu?
Sam Pan szczyci się, że owa obwodnica to Pana sukces, sukces, który miał odciążyć ciężki transport z centrum na teraz i przyszłość i szkoda, że nie pomyślał Pan o tej przyszłości, którą jest rozwój choćby Samsunga.
Tak jak mogę przystać na to, że doprowadzenie do realizacji budowy obwodnicy można nazwać Pana sukcesem, tak projekt zagospodarowania Stróżek jest Pana porażką i kompromitacją dla przyszłości naszego miasta, którego pewnie za jakiś czas nie będzie Pan burmistrzem.

Beata G.: Sebastian S. i Gerard K. w pełni popieram Wasze uwagi i spostrzeżenia. Dodam tylko krótko, bo jestem na urlopie, że prawdą jest, iż czas na zmianę władzy w naszym mieście! Trzeba dać szansę innym się wykazać!

Natalia L. H.: Tak, ale czas na prawdziwą zmianę, a nie kosmetyczną…

Karina M. M.: A podobno wszystko idzie ku lepszemu…�

Michał S.: To się skończy tak, że Wronki będą na ustach całej Polski, jako przykład jak nie organizować miasta. Kwestia czasu, kiedy media ogólnopolskie to podchwycą. Podejrzewam, że po otwarciu obwodnicy. Przestaniemy się kojarzyć z zakładem karnym, czy Amicą będziemy kojarzeni tylko z bałaganem. Przejdziemy do historii…

Maciej P.: Czas skontaktować się z TVN UWAGA :-)

Sebastian S.: Uważacie że taki ton oficjalnego profilu miasta jest na miejscu?

Zdj. wpisu z FB Burmistrza

Marcin P.: Nie kliknę “Lubię to”, bo jestem wściekły jak to czytam. Jakby ktoś nie wiedział o co chodzi, to tak mają wyglądać Stróżki:

Zdjęcie Stróżek plan

Czerwona linia to droga dojazdowa od Samsunga do obwodnicy. Niestety, nie łączy się w punkcie A, jak normalna zdrowa logika wskazuje. Łączy się dopiero z obwodnicą w punkcie B, przechodząc 10 metrów od zabudowań. Zielona linia to obwodnica.

Michał S.: Nie wierzę w to, co widzę…

Marcin P.: Michał S. proszę skomentuj to. Czy jestem nienormalny, czy we Wronkach projektuje się szczyt głupoty ?

Michał S.: Nie wiem, co tu komentować. Bareja, gdyby żył, mógłby tutaj jakiś film zrobić, scenariusz jest już napisany.

Natalia P.: Nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać

Miko Why: Tak istotne sprawy dla funkcjonowania miasta, a ktoś (burmistrz?) nie ma odwagi pisać pod własnym nazwiskiem, tylko wyciera się profilem Wronki.pl ?

Katarzyna K.: Sebastian S. jak zwykle masz we wszystkim rację, a centrum naszego miasta zamieniło się w miejsce dla żuli i menelów. Na kładce dzieją się takie rzeczy, że strach iść na spacer, na Rynku balangi, hałasy, melanże po nocach. Jednym słowem: smród, brud i jeden wielki syf.

Sebastian S.: Jeszcze jedna sprawa, gdy ludzie pytają o imprezy itp. to Burmistrz odsyła do WOK-u, jak ludzie pytają o „wieczorynkę”, to odsyła do starosty albo dyrektora szpitala, jak są uwagi do dróg to odsyła do WZDW, jak jest dyskusja o szkole to przychodzi wice Dorna tak samo jak była dyskusja o zagospodarowaniu Stróżek. Jak był problem z sygnalizacją koło mostu w czasie remontu, to rozmawiajcie z inwestorem – mówił, itd itd… To my mamy burmistrza czy nie….

Katarzyna K.: Dawniej mieliśmy kino plenerowe, a co do imprez? Masakra… Taki Mormin, Chrzypsko stać na zorganizowanie różnych atrakcji dla każdego, a u nas? Dzieciaki mają wakacje i jakie atrakcje? Szlajanie się wieczorami po ulicach, picie piwa i palenie fajek, gdzie popadnie… a no i rozróby….

Sebastian S.: „Śmiechłem”, kiedy czytam że dzięki Burmistrzowi mamy Street Workout ;) Szczerze, to te parę zespawanych rurek można uznać za sukces? To powinno być zrobione lata temu, jak dzieciaki się o to prosiły i bez szczycenia się tym.
Panie Mirosławie Wieczór – burmistrzu Wronek, kiedy był Pan małym chłopcem, mój Tata z grupą rzemieślników walczył o budowę kręgielni. Wybudowali ją za własne pieniądze!!!
Po perypetiach z kręgielnią i stadionem kręgielnia jest dalej w innym miejscu. Historia tego miejsca nadaje się na inny temat, ale mi chodzi o to, że kiedy rzemieślnicy ją zbudowali nikt nie płacił za korzystanie z niej, a po tylu latach kręgielnia należąca do miasta kasuje za to, że można spędzić czas choćby w wakacje.
Tak samo jest z korzystaniem z sal przy szkołach. Wybudowane za nasze podatki sale gimnastyczne, a za ich używanie po lekcjach trzeba płacić.
Jestem ciekawy, czy jak kilka lat temu Akademia Lecha korzystała z Orlika też płaciła?

Miko Why: Street Workout to pomysł mieszkańców, zresztą, jak pamiętam to młodzież 9 lat temu się starała o tego typu miejsce, więc nie ma się czym szczycić, że w ogóle powstała, po tylu latach.

Natalia L. H.: Jeszcze inny temat, a propos kompetencji urzędników. W ramach dotacji na rzecz ekologii gmina refunduje część kosztów związanych z wymianą urządzeń C.O. i okazuje się, że można wymienić stary kocioł gazowy na stary, według zasad refundacji stworzonych poprzez naszych błyskotliwych urzędników liczy się wymiana, a nie ekologia…

Arkadiusz B.: A może zorganizować spotkanie: mieszkańcy Stróżek – WZDW?

Marcin P.: Pewnie, że tak. Tylko czy dasz radę? Bo burmistrzowie nie dali…

Sebastian S.: Prośba o takie spotkanie padła, ale WZDW ma w d…e opinie mieszkańców

Arkadiusz B.: Myślę, że spróbuję…

Michał K.: Tematów jest mnóstwo lecz nikt ich nie wysłucha, a nawet gdyby, to odpowiedz będzie zawsze ta sama: nie stać nas, nie mamy budżetu, finansujemy budowę dróg, termomodernizację, kanalizę, itd. itp.

Marcin P.: Michał K. mówimy o spotkaniu z Wielkopolskim Zarządem Dróg Wojewódzkich. Nie z burmistrzem.

Michał K.: Marcin P. zgodzę się z Tobą, ale we Wronkach jest mnóstwo tematów do ruszenia widzą to doskonale mieszkańcy, a nie widzą władze

Marcin P.: Michał K. tylko, że ten temat jest najpilniejszy. Budowa ma ruszyć już na koniec roku i trzeba się spieszyć. Co do spotkania z burmistrzem, to podzielam całkowicie Twoje zdanie. Nie ma sensu.

Jarosław S.: Co do WZDW miałem styczność z dyrektorem, czy kierownikiem tej placówki podczas organizacji przystanków w naszym mieście. Gość generalnie miał to głęboko…
Typowy urzędas. Na pytanie: Czy zastałem dyrektora? Sekretarka, w krótkiej mini, szpilkach i dekolcie do pasa rzekła: Grzegorz do Ciebie! Nawet się nie kamuflowała.
Pan Br. będzie twardy jak typowy urzędnik z czasów PRL. Trzeba krótko z nimi wszystkimi. „jechać” jak mawiał Strachu.

A tak całkiem serio, to nie zamierzam urazić pana burmistrza, ale robienie dobrego wrażenia, to chyba nie wszystko.
Zrzucanie winy za niepowodzenia na innych i tłumaczenie, że się nie da, również. Podczas walki o komunikację miejską tak naprawdę to ja wszystko załatwiłem. Ja przepychałem i biegałem. Ja straszyłem telewizją i wszystkim co się da.
Trzeba mieć odwagę i robić coś dla mieszkańców.

Moja ulica też została zanotowana przez Samsunga. Mam płot z siatki obok i wózki wiekowe, które piszczą po nocach. Sam świadczę usługi dla nich i cieszę się, że jest dzięki Nim robota. Jednak od pewnego czasu odnoszę wrażenie że zapomniano o wpływie takich firm na życie zwykłych mieszkańców. Jaki problem byłby, gdyby firma postawiła ekrany dzwiękochłonne wzdłuż płotu? Myślę, że trzeba napisać pismo do firmy. Nie z groźbą czy szantażem, ale z prośbą. Może tam ktoś zechce się przychylić do potrzeb sąsiadów?

Tomasz K.: Myślę, że wykonawca obwodnicy również powinien się znaleźć na tym spotkaniu ponieważ on ma zaprojektować obwodnicę, a później ją wybudować.

Arkadiusz B.: Tomasz K. Na tym etapie faktycznie dobrze, jak będzie. Zaproponuję również jego udział.

Magdalena J.-J.: Sebastian S. może Ty wystartuj na radnego?

Michał K.: Może warto tę rozmowę umieścić na profilu naszych rajców albo miasta? Może ktoś zauważy jaki jest wielki problem w mieście?

Grażyna Kaźmierczak: Wstawię na Bazarze :)

Marcin P.: Dla mnie radny to osoba, która interesuje się wszystkim, co się dzieje w gminie. Nie trzeba jej informować, to nie poseł. Jeżeli nie wie, nie czyta dokumentów, nie śledzi portali i nie wyciąga własnych wniosków, to nie powinna być radnym.

Natalia L. H.: Marcin P. osoby reprezentujące władzę we Wronkach są przede wszystkim aroganckie, bez klasy i wyalienowane. Oczywiście nie wszyscy, ale ci na głównych stanowiskach owszem…

Grażyna Kaźmierczak: Marcin P.: zgadzam się

Natalia L. H.: Grażyna Kaźmierczak: Ja też się zgadzam.

Szymon A.: Sebastian S. Brawo! :-) popieram!

Magdalena J.-J.: U nas w Nowej Wsi też brakuje radnego, któremu by się chciało

Grażyna Kaźmierczak: Szukamy młodego do przyszłorocznych wyborów :)

Jarosław R.: Popieram zdecydowanie, natomiast obawiam się, że władza i tak ma nas w nosie. Najwyżej wydadzą jak zwykle oświadczenie, że nieprawdą jest /oni nic nie mogą/ oni próbowali, ale nikt nie chce z nimi rozmawiać…
Poza tym dopóki protest (?) nie przedostanie się poza FB, nie zainteresuje się nim zbyt duża ilość osób. Co do zachowania osoby piszącej jako Wronki.pl – ktoś zapomniał, że jako urzędnik jest dla mieszkańców, że dzięki nim otrzymuje swoją pensję, oraz (co najważniejsze), że „pańska łaska na pstrym koniu jeździ” i wcześniejsze propagandowe tuby kończyły niezbyt dobrze.…

Grażyna Kaźmierczak: Jestem za tym, żeby ze swoimi żądaniami wyjść na ulice Wronek. Strajki pod sądami dowodzą, że nawet wielcy ugną się, a co dopiero tacy malutcy, lokalni, jak nasz burmistrz (czytaj też: Rada MiG :)

Natalia L. H.: W ogóle nasza obecna władza, zarówno w Polsce jak i we Wronkach, zapomina, że ich etaty są opłacane z naszych pieniędzy i mają nam służyć, a nie nad nami panować…

Źródło: dyskusja na Fb jednego z wronczan

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *