Pakawie – czternastu wspaniałych

Na zebraniu wiejskim sołectwa Pakawie pojawiło się zaledwie czternastu mieszkańców, ale problemów i wątpliwości zgłosili bardzo dużo.

Sołectwo Pakawie jako jedyne w gminie Wronki nie ma swojej świetlicy. Użytkuje salę w Kłodzisku, natomiast zebrania odbywają się gościnnie w siedzibie Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w Dąbrowie. Tak też było 4 marca 2015r., gdzie zebrano się w celu wyborów sołtysa i rady sołeckiej. Na 101 uprawnionych do głosowania przybyło 14 mieszkańców. Gospodarzem spotkania był sołtys – Marek Mikuła, zebranie z urzędu prowadził sekretarz Remigiusz Pawelczak, a sekretariat obsługiwał Paweł Cypel.

Dietetyk Wronki

Pakawie (2)

Sołtys zapoznał mieszkańców ze sprawozdaniem ze swej czteroletniej działalności. Podziękował za pracę radzie sołeckiej i mieszkańcom, którzy zawsze chętnie i czynnie spotykali się dla dobra sołectwa. Do największych problemów zaliczył brak dróg we wsiach, szczególnie brak drogi Pakawie – Kłodzisko i drogi w Dąbrowie. Sekretarz podziękował w imieniu burmistrza Markowi Mikule i radzie za pracę dla mieszkańców.

Nadszedł czas wyborów. Wybrano komisję skrutacyjną. I tu niezwykle miła niespodzianka – można powiedzieć, że wszyscy członkowie komisji zgłosili się sami do pracy. Udowodnili w ten sposób wątpliwości sekretarza, czy dadzą radę spośród czternastu osób na sali wybrać komisję skrutacyjną, sołtysa i czteroosobową radę sołecką. W skład komisji skrutacyjnej weszli: Katarzyna Ajchler – przewodnicząca, Adam Czepczyński i Marek Michalski.

Pakawie (1)

Kandydatem na sołtysa był tylko Marek Mikuła. Nie zgłoszono żadnego kontrkandydata. W tajnym głosowaniu oddano 14 ważnych głosów; Marek Mikuła uzyskał 12 głosów za, jeden przeciw, a jeden głos był nieważny. Do rady sołeckiej zaproponowano cztery osoby: Jolanta Mikuła (14 głosów), Małgorzata Czepczyńska (14 głosów), Justyna Teska (14 głosów), Władysław Bilski (13 głosów).

Agencja Reklamowa Wronki

Ta część zebrania poszła szybko i sprawnie, jednak okazało się, że mimo iż mieszkańców jest na zebraniu mało, to problemów zebrało się całkiem sporo. Najważniejsze z nich to sprawa dróg, o których mówili wszyscy, a najwięcej pan Ajchler z Dąbrowy. – Mieszkańcy taplają się w błocie – mówił. Oprócz tego problemem są również piraci drogowi, jadący przez wieś (bez chodników i poboczy) setką, albo i szybciej. Zagrożone są zarówno dzieci, jak i spacerujący rodzice z dziećmi. Kolejnym problemem jest odśnieżanie. – Mam wrażenie – mówił Ajchler – że świat kończy się równo z wjazdem na Wróblewo. Na krzyżówce. Także wywożenie plastików, szczególnie latem jest uciążliwe. Mieszkańcy bloku nie mają gdzie składować plastikowych odpadów, kosze do segregacji są zawsze pełne. Paweł Cypel, w urzędzie zajmujący się właśnie tym tematem, od razu odpowiedział na problem. Kosze do segregacji niedługo znikną w ogóle, ponieważ w gminie jest śmieciowa gospodarka workowa. Kosze, zwane dzwonami, zostaną jedynie w mieście, przy blokach, w których mieszkańcy nie mają jak i gdzie przechowywać segregowanych śmieci. Na to Ajchler stwierdził, że oni też mieszkają w bloku i też nie mają gdzie przechowywać selektywnych śmieci. Cypel zapewnił, że w okresie letnim zwiększy się częstotliwość wywożenia śmieci segregowanych. Dodał też, że dwa razy w roku wywożone są w gminie wielkogabaryty i można taki wywóz zamówić, podczas zbiórki zgłaszając do UMiG chęć oddania takich śmieci. Nie trzeba wyrzucać ich do rowów. Każdy mieszkaniec w gminie i tak płaci za wywóz śmieci w lokalnym podatku.

Jolanta Mikuła zgłosiła problem braku kubła na śmieci mieszane przy świetlicy. Inny mieszkaniec zgłosił problem zaśmieconych rowów. Sekretarz stwierdził, że rowy są przy drodze wojewódzkiej i to ZDW powinien się nimi zająć. Problem został zgłoszony już kilkakrotnie, ale bezskutecznie. A nawet jak już śmieci pozbierają, to worki stoją, wiatr i zwierzęta je rozrywają i praca okazuje się wykonana na darmo. Sekretarz wspomniał, że te śmieci zostawiają jacyś ludzie, którzy nie pamiętają, że można niechciane śmieci oddać do PSZOK-u, na co dwóch uczestników zebrania stwierdziło, że oni byli z gruzem i zostali odesłani z kwitkiem, z powodu braku miejsca. Cypel się sprawą zajmie. Ostatnim problemem zgłoszonym do protokołu była prośba o ustawienie przystanku dla dzieci dojeżdżających do szkół. Na tym zebranie zakończono.

Pakawie (7)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *