Pomyślcie, zanim napiszecie…

Dziś nasi ukraińscy uchodźcy wojenni mają swoje święto. Są z nami już dwa miesiące. Początkowo, my, wronczanie, pomagaliśmy chyba wszyscy i z wielkim entuzjazmem. Teraz pomoc niesie już o wiele mniej mieszkańców. Niestety, są i tacy, którym wojenni uchodźcy już ciążą, mimo iż bezpośrednio nie pomagają. Jest też coraz większa grupa ludzi, którzy uchodźcom wojennym z Ukrainy zwyczajnie już zazdroszczą… Przedstawiam dwa dialogi z FB, na którym ostatnio pojawił się artykuł o podsumowaniu i zakończeniu akcji wydawania odzieży. Nie ukrywam, że bolą mnie takie komentarze, może nawet wynikające z niewiedzy, bo nie chce mi się wierzyć, że ktoś może zazdrościć ludziom, którzy uciekali przed WOJNĄ i którzy stracili wszystko…

Przyb Michal: pomagamy. Całe lata już Wroniecki Bazar pomaga potrzebującym w wielu sprawach. Właściwie nie ma tygodnia, żebym nie pomogła kilku osobom w różnych kwestiach. Pomagam, bo lubię. A słyszał pan o Sebastianie Spychała i Ekipa Pralni? Oni też pomagają całe lata! Pomagają, bo lubią. A strażacy nie pomagają Polakom? A Michał Jabłoński? Marek Lemiesz? Weronika Klimuntowska? Artur Firlet? Karol Grajewski Moje WronkiFundacja Serce Doliny Warty? Tobiasz Chożalski? Każdy z nas ma swoją pracę na co dzień.
Teraz dodatkowo zaangażowaliśmy się w pomoc uchodźcom wojennym, bo uważamy, że tak trzeba. I pomagać będziemy tak długo jak będzie potrzeba.
A pan pomaga?
Grażyna Kaźmierczak
Irena Smile pomoc żywnościowa wydawana jest w poniedziałki i czwartki o OSP w godz.17 -19. Żeby ją dostać trzeba mieć paszport uchodźcy wojennego z Ukrainy. Wolontariusze spisują osoby, którym wydają dary. Nie ma raczej możliwości, by jednego dnia dostał ktoś dwa razy.
A co do kupowania alkoholu to proszę pamiętać, że przed uchodźcami wojennymi do Wronek do pracy przybyło prawie 2 tys. Ukraińców, którzy tu mieszkają i pracują. Pewnie też część z nich kupuje alkohol, bo nie jest to zabronione.
Jeśli ma Pani inne informacje, to proszę o telefon: 501 467 452.
Jeśli nie, to proszę nie siać defektyzmu …
Pomaganie nie jest przymusowe ani obowiązkowe. Nie chce Pani pomagać, to nie.
Nikt z punktu nie odszedł bez paczki. Strażacy obsługują do ostatniego potrzebującego.
A nawet jeśli komuś z nich udało się oszukać, bo nie możemy wykluczyć, to cóż to jest w stosunku do „naszych” wronieckich setek, jeśli nie tysięcy już, ludzi, którzy nie robią nic, tylko wyciągają ręce po to, co im państwo daje ZA DARMO! Bez pracy, bez problemów, bez weryfikacji, bo „im się należy”! Bo „są biedni”. Ale na alkohol i papierosy mają! Ja się pytam SKĄD mają??? Nie pracują, nie dostają wypłaty, a palą i piją! Cały czas! Mam rzucać nazwiska? Myślę, że każdy z Państwa ma wokół siebie całkiem sporą taką grupkę „genetycznie bezrobotnych”, żyjących z datków na dzieci, z opieki społecznej. Mieszkam w Nowej Wsi, pracowałam w szkole, coś o tym wiem… Gdyby to ode mnie zależało, ci „genetycznie bezrobotni” dostaliby kasę tylko raz. Po stwierdzeniu, że za kasę „społeczną” piją- już więcej by nie dostali złotówki!
Smucą mnie takie komentarze…
Chciałaby pani zamienić się z tymi ludźmi, którzy, bardzo często, nie mają już do czego wracać, a do 24 lutego 2022 roku mieli wszystko: dom, rodzinę, pracę, przyjaciół, pamiątki, ulubione meble i gadżety, a Ich dzieci ulubione zabawki, których nie mogli zabrać….
Mogli ścierać kurze, malować domy, zaprawiać warzywa… Po prostu ŻYĆ…
Rzeczywiście, mamy Im czego zazdrościć: darmowej paczki ryżu i mieszkania kątem u obcych, w obcym kraju, często w kilkanaście osób na pokoju…
Grażyna Kaźmierczak
1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.