Prawo dziennikarza do krytyki

Od pewnego czasu, jako prowadząca “Wroniecki Bazar”, stałam się obiektem nagonki ze strony burmistrza Mirosława Wieczora. Nie odpuści on sobie żadnej okazji do uszczypliwości, co mogę śmiało znieść, gdyż mam poczucie humoru, ale posuwania się do dyskredytowania mnie w oczach innych pobłażać nie mogę

800-Jaworski-790x395

Akademia Wiem Wronki Rynek 9

Gdzie przebiega ta cienka czerwona linia? Trudno ją wyczuć, ale nietrudno przekroczyć.

Kiedy włodarz miasta żartuje sobie na imprezie publicznej (Podgrzybek, Rzecin, 3 września 2016), mówiąc (tym razem głośno do mikrofonu), że muszę się nauczyć szybko biegać, żeby go dogonić, kiedy będzie tarczą strzelniczą na przyszłorocznej imprezie, to ja traktuję to jako żart, nawet jeśli tą tarczą strzelniczą mam być wg jego słów i ja :)

Kiedy jednak mówi mi, publicznie na komisjach rady, żebym sobie dała spokój z myśleniem, to to już jest wg mnie przekroczenie tej cienkiej czerwonej linii.
Dlaczego tak myślę? Bo mnie to po prostu zabolało.

Jako pełniąca funkcję dziennikarza mam prawo do zadawania pytań i do krytyki. Tym bardziej, że nie krytykuję osoby, tylko pewne poczynania.

Nie zawsze muszę mieć rację, nie mam monopolu na wiedzę, ale swoje zdanie – bez obrażania innych – mam prawo wyrazić.

Wiem, że to, co się dzieje obecnie jest pokłosiem mojego wystąpienia w obronie właścicieli działek w Wartosławiu, o czym pan burmistrz poinformował mnie po komisjach. Ponoć ludzie w Wartosławiu są oburzeni moim postępowaniem.
Nie wiem jacy ludzie, ponieważ obecni na sali właściciele działek nad jeziorem głosowali za niewtrącaniem się osób trzecich w ich sprawy własnościowe, a tylko Oni mnie interesowali. Podziękowali mi zresztą po zebraniu za to, że miałam odwagę wystąpić w ich obronie.

Dla mnie to ważne.

Zresztą po tej sprawie zgłasza się do mnie coraz więcej ludzi z prośbą o interwencję i pomoc, o czym będę systematycznie pisać, jak tylko sprawy się rozstrzygną.

Dziś jednak proponuję zapoznanie się z artykułem Tadeusza Kononiuka mówiącym o tym, że dziennikarz ma prawo do krytyki.

Bardzo ważę słowa, pisząc krytycznie o problemach. Zdaję sobie sprawę z odpowiedzialności za słowo i z tego, że czytają mnie już tysiące ludzi, o czym mówią statystyki “Wronieckiego Bazaru” w Internecie. Wiem też, że słowo potrafi skrzywdzić, staram się więc je dobierać odpowiednio.
Moja krytyka jest przedmiotowa, nie podmiotowa; dotyczy sprawy, a nie człowieka.

Grażyna Kaźmierczak
red. “Wronieckiego Bazaru”

PRAWO DZIENNIKARZA DO KRYTYKI

Krytyka i wolność krytyki są praktyczną realizacją wolności słowa. Należą do podstawowych zadań prasy i podstawowych uprawnień dziennikarza i pozostają pod ochroną prawa (art. l, 41 p.p.). Przedmiotem ochrony jest prawo do opublikowania ujemnej oceny działalności zawodowej i publicznej, czyli podniesienia konkretnego zarzutu lub zarzutów opartych na prawdzie, dających możliwość zobiektywizowania i.racjonalizowania tego, co się poddaje krytyce.

Ustawa „Prawo prasowe” gwarantuje zatem prasie prawo do przedstawiania i krytyki wszelkich ujemnych zjawisk, a pośrednio także osób, których dotyczą, w granicach określonych prawem.

Czy dziennikarze potrafią w pełni korzystać z tego uprawnienia, czy znają zasady wyłączające ich odpowiedzialność za opublikowaną krytykę? Po wzrastającej z roku na rok liczbie procesów sądowych przeciwko dziennikarzom można wnioskować, że znajomość tych zasad jest niewystarczająca, a dziennikarze zbyt często stają się stroną w procesie. Dlatego też chciałbym omówić podstawowe reguły i standardy zawarte w przepisie art. 41 p.p., który jest kontratypem, tzn. instytucją prawną uchylającą odpowiedzialność za naruszenie niektórych dóbr osobistych.

W strukturze wypowiedzi krytycznej można wyróżnić trzy grupy elementów: – opisowe stwierdzenie faktów; ocenę tych faktów; formę, w jakiej następuje zarówno opis faktów, jak i ocen.

Tam, gdzie chodzi o fakty, można sformułować tezę, znajdującą oparcie zarówno w ustawie ,,Prawo prasowe”, orzecznictwie SN, jak i wszystkich kodeksach etyki dziennikarskiej, iż uczynienie nieprawdziwego zarzutu pod adresem krytykowanego przesądzać musi o bezprawności krytyki. Dlatego też sam fakt obiektywnej nieprawdziwości przytaczanych faktów przesądzać musi także o odpowiedzialności za naruszanie dóbr osobistych.

Krytyka podmiotowa

Jak już wspomniano, krytyka w sensie prawnym może mieć dwojakie konotacje. Może być wypowiedzią stanowiącą ujemną ocenę dzieła lub działalności publicznej i w takim znaczeniu definiowana jest jako krytyka przedmiotowa (ad rem) i na zasadzie art. 41 p.p. wyklucza odpowiedzialność prawną. Może też być krytyką podmiotową (ad personam), czyli dotyczącą konkretnej osoby, gdzie zakres ochrony opiera się na zasadach ogólnych. Pociąga to za sobą m.in. przeprowadzenie dowodu prawdy, przy odpowiedzialności karnej bądź udowodnienie, że działanie nie było bezprawne, przy odpowiedzialności cywilnej. Zgodnie z orzecznictwem SN sam zarzut krytyczny powinien być sformułowany oględnie, zgodnie z dobrymi obyczajami i w granicach niezbędnej potrzeby oraz służyć do osiągnięcia celów rzeczywistych, a nie pozornych.

Zgodnie z orzecznictwem europejskiego Trybunału Praw Człowieka poszerza się zakres prawa do krytyki sprawujących władzę. gdzie granice dopuszczalnego krytycyzmu są szersze w stosunku do rządu niż w stosunku do osoby prywatnej lub nawet polityka. W systemie demokratycznym działania i przeoczenia rządu muszą być obiektem ścisłego nadzoru nie tylko ze strony władzy legislacyjnej i sądowej, ale także ze strony prasy i opinii publicznej. Zwraca się jednak uwagę w orzeczeniach Trybunału, że fakty przytaczane przez dziennikarzy powinny być dostatecznie ścisłe i przedstawione w dobrej wierze.

Przekroczenie granic, które wyznaczają ustawa i judykatura jest naruszeniem prawa. W wypowiedzi krytycznej ad personam mogą współistnieć elementy zniesławiające, wiążące się z ochroną prawną zasłużonego dobrego imienia osoby fizycznej lub prawnej,wypełniające przedmiotowo i podmiotowo stan określony w art. 178 k.k. Artykuł ten w § 1 zapewnia ochronę przed rozpowszechnianiem wiadomości mogących daną osobę poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania niezbędnego do wykonywania określonego zawodu lub działalności.

Ocena krytyczna może także zawierać elementy znieważające, polegające na zbyt ostrej i obraźliwej formie wypowiedzi (art. 181 k.k.).

Przy zniesławieniu zarzuty naruszające cześć zewnętrzną jednostki są zracjonalizowane i sprawdzalne (dowód prawdy), natomiast przy zniewadze użyte określenia -obrażające słowami lub innymi formami uznanymi za obelżywe, cześć wewnętrzną jednostki, są nie zracjonalizowane i niemożliwe do udowodnienia.

Najszerszą ochronę przed przekroczeniem dozwolonych granic krytyki, czyli tzw. ekscesami krytyki, zapewniają przepisy prawa cywilnego (art. 23-24 k.c.) ze względu na syntetyczne określenie przedmiotu ochrony.

Oceny krytyczne, sprawdzalne i zracjonalizowane, mogą podlegać kontroli. Osoba skrytykowana zawsze może zażądać udowodnienia prawdziwości postawionych jej zarzutów.

Krytyka przedmiotowa

Krytyka przedmiotowa jest to wypowiedz stanowiąca ujemną ocenę dzieła lub działalności zawodowej lub publicznej. Cechą wypowiedzi krytycznej, zawierającej konkretne zarzuty, jest merytoryczne stwierdzenie niezgodności działania z powszechnie przyjętymi standardami, opartymi zarówno od strony formalnej, jak i merytorycznej na odpowiedniej metodologii i aksjologii. Prawo do opublikowania takiej ujemnej oceny jest działaniem wykluczającym odpowiedzialność prawną – pod warunkiem spełnienia wymogów przewidzianych w art. 41 p.p.

Przedmiot krytyki

Przedmiotem krytyki jest, jak to już zostało zaznaczone, dzieło lub działalność.

W pierwszym wypadku chodzi o twórczość będącą przedmiotem ochrony w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych lub chronionej na podstawie art. 23-24 k.c.

Warunkiem wyłączającym odpowiedzialność na podstawie kontratypu z art. 41 p.p. jest publikacja krytykowanego utworu lub jego publiczne udostępnienie. Dzieła nie spełniające tych warunków, tzn. nie opublikowane albo nie udostępnione publicznie, są wyłączone ex legę z kontratypu zamocowanego w art. 41 p.p.

Drugim obszarem pozostającym pod ochroną prawa jest ujemna ocena działalności zawodowej lub publicznej.

Krytyce może podlegać każda działalność zawodowa stanowiąca profesjonalne świadczenie usług na rzecz osób trzecich i mająca charakter zarobkowy.

Działalnością publiczną jest natomiast każde działanie znajdujące się na podstawie przepisów prawa lub działań zainteresowanego w sferze ogólnej dostępności.

Ustawowe wymogi ochrony krytyki prasowej

Przepis art. 41 p p. dozwoloną krytykę uzależnia od spełnienia łącznie trzech warunków: celu działania, rzetelności ocen, zgodności ujemnej oceny z zasadami współżycia społecznego.

Cel działania

Publikacja materiałów krytycznych ma służyć realizacji zadań określonych w art. 1 p.p. Artykuł ten, na podstawie normy konstytucyjnej o swobodzie wypowiedzi stanowi, iż wolność wypowiedzi urzeczywistnia podmiotowe prawo obywateli do ich rzetelnego poinformowania.

Prawo to zawiera dwa rodzaje uprawnień: prawo do biernego informowania (prawo do informowa­nia się) i prawo do czynnego informowania (prawo do informowania innych). To drugie uprawnienie oznaczą dla obywatela możność głoszenia za pośrednictwem prasy swoich poglądów i opinii; dla dziennikarza zaś oznacza prawo m.in. do krytyki.

Zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka poszerza się zakres prawa do krytyki sprawujących władzę, gdzie granice dopuszczalnego krytycyzmu są szersze w stosunku do rządu niż w stosunku do osoby prywatnej lub nawet polityka.

Krytyka prasowa jest zatem urzeczywistnieniem podmiotowego prawa obywateli do ich rzetelnego informowania. Poinformowanie to powinna cechować m.in. prawdziwość (art. 6 ust. 1 p.p.) oraz wysoki poziom profesjonalny (art. 12 ust. 1 p.p.). Warte podkreślenia jest sprzężenie zawarte w art. 1 p.p. warunkujące uprawnienie mediów do realizacji zasady jawności życia publicznego, jego kontroli i krytyki z zasadą rzetelnego informowania.

Rzetelność ocen

Pojęcie rzetelnego informowania i wynikająca z niego rzetelność ocen w odniesieniu do krytyki odnoszą się przede wszystkim do zebranych faktów i formy ich wykorzystania. Krytyk nie może rozmijać się z prawdą i racjonalną, logiczną argumentacją przy cenie ujemnej. Obowiązek racjonalizacji oceny ujemnej należy do. zasady rzetelności i polega przede wszystkim na zastosowaniu się dziennikarza, przygotowującego materiał krytyczny, do następujących reguł:

– przestrzegania powszechnie uznanej logiki.

– przestrzegania obowiązującego systemu prawnego.

– oddzielenia elementów subiektywnych od obiektywnych i ich ‘ jednoznacznego określenia

– przestrzegania zasady kompleksowości i integralności wypowiedzi, co eliminuje manipulację faktami, a także wyklucza wyrywanie z kontekstu fragmentów utworu lub tzw. preparowania materiału w celu ośmieszenia bądź zdyskwalifikowania krytykowanego.

Z obowiązkiem rzetelności łączy się także obowiązek respektowania zasady równości podmiotów, co m.in. przejawia się w prawie do odpowiedzi (niezależnie od przepisów art. 31-33 p.p.). Dlatego dziennikarz publikujący materiał krytyczny musi się liczyć z daniem głosu krytykowanemu do ‘ przedstawienia swoich racji. Obowiązuje w tej kwestii tzw. reguła zamieszczania opinii drugiej strony. Reguła ta nakłada moralny obowiązek na dziennikarza umożliwienia odpowiedzi na krytykę. Jeżeli dana osoba nie jest zainteresowana taką możliwością czy też odmawia komentarza, redakcja’ powinna poinformować czytelnika, że taka próba została podjęta. Krytyka, jako materiał dziennikarski, jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego i jako utwór także podlega krytyce. Jako kontratyp ustawy uchyla odpowiedzialność prawną, ale nie uchyla m.in. prawa osoby krytykowanej do obrony i przedstawienia swoich racji. Prawo do krytyki eliminuje manipulacje nadesłaną odpowiedzią, gdyż daje to lepszą pozycję krytykowi (dziennikarzowi) niż osobie krytykowanej. Bez zgody autora odpowiedzi – zgodnie z wymogiem praworządności i respektowania autorskich praw osobistych – nie można dokonywać zmian, skrótów, komentarzy, które naruszałyby strukturę merytoryczną nadesłanej odpowiedzi. Dopuszczalne jest dokonanie zmian mających na celu poprawienie oczywistych błędów gramatycznych, ortograficznych, stylistycznych – ponieważ tego typu błędy mogłyby narazić osobę nadsyłającą odpowiedź na dodatkową karę w postaci zdyskredytowania i ośmieszenia.

Zgodność z zasadami współżycia społecznego

Zagadnienie zasad współżycia społecznego należy do tych niedookreślonych i niedoprecyzowanych pojęć prawnych, które poddają się niemal każdej interpretacji i wykładni, co potwierdza bogate orzecznictwo sądowe na tle art. 5 k.c. Ale wzmiankowane ustalenia judykatury i doktryny mają niewielki związek z dozwolonymi granicami krytyki prasowej. Postuluję zatem, aby pojęcie zasad współżycia społecznego dla potrzeb krytyki zawęzić do tzw. dobrych obyczajów środowiskowych, skodyfikowanych w formie kodeksów etycznych lub obyczajowych (np. Dziennikarski Kodeks Obyczajowy SDP czy SDRP, Karta Etyczna Mediów).

W kontekście rzetelności krytyki warto zacytować sformułowania kodeksów etycznych wzmacniających normę prawną, l tak np. Karta Etyczna Mediów stanowi: ,,Zasadę prawdy – co znaczy, że dziennikarze, wydawcy, producenci i nadawcy dokładają wszelkich starań, aby przekazywane informacje były zgodne z prawdą, sumiennie i bez zniekształceń relacjonują fakty w ich właściwym kontekście, a w razie rozpowszechnienia błędnej informacji niezwłocznie dokonują sprostowania”. Natomiast deklaracja zasad postępowania dziennikarzy przyjęta w 1954 r. na II Światowym Kongresie Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy (FU) stwierdza w pkt. 1: ,,Poszanowanie prawdy i prawa opinii publicznej do prawdy jest naczelnym obowiązkiem dziennikarza”.

Wnioski

Krytyka prasowa jako kontratyp ustawowy uchylający odpowiedzialność dziennikarza często wywołuje wiele kontrowersji. Wynikają one z dwóch przesłanek:

– po pierwsze, interpretacja tego kontratypu oparta jest często na błędnych podstawach lub wręcz niewiedzy. Krytykujący ma obowiązek oparcia swojej ujemnej o-ceny na zobiektywizowanej, merytorycznej bazie faktograficznej. Natomiast często krytyczne oceny są efektem subiektywnych odczuć czy przekonań dziennikarza, a nie merytorycznie stwierdzonych faktów, ustalonych ze szczególną starannością zawodową, czyli do granic obiektywnych możliwości. Instytucja kontratypu z art. 41 p.p., a szczególnie fraza ,,ujemna ocena” i jej dookreślenie poprzez wyliczenie zakresu przedmiotowego dozwolonej krytyki nie pozostawia żadnych wątpliwości, że kontratyp ten oparty jest na zasadzie obiektywizmu. Zasada ta w sposób jednoznaczny, wyklucza subiektywne, oderwane od stanu faktycznego oceny dziennikarza, pozbawiając je tym samym ochrony prawnej. Subiektywizm dziennikarza wyłącza, omówione wcześniej, znamiona kontratypu, tzn. sprzężenie oceny ujemne) z wymogami art. 1. 6 ust. 1 i 12 p.d :

– po drugie, krytyka dotyka praw podmiotowych jednostki podlegających ochronie prawnej i jest co należy podkreślić – wyjątkiem w ogólnej zasadzie ochrony tych praw, często nieprzyjemnym dla tych, którzy są krytykowani

Krytyka ponadto nie jest uprawnieniem wykorzystywanym sporadycznie i okazjonalnie przez media, lecz często i powszechnie. Kontratyp z art. 41 p.p. nie jest kontratypem wyjątkowych sytuacji, jak np. obrona konieczna, lecz jest praktyką dnia codziennego. Dlatego też postuluję przy jego stosowaniu wykładnię zawężającą, wyliczając sytuacje i działania nie mieszczące się w jego granicach

Są to:

– realizacja innego celu niż wskazany w art. 1 p.p.;

– naruszenie sfery prywatności, chyba że działanie opiera się na zgodzie uprawnionego lub ma bezpośredni związek z działalnością publiczną (art. 14 ust. 6 p.p.):

– wprowadzenie do oceny ujemnej słów powszechnie uznanych za obelżywe;

– stawianie zarzutów o charakterze zniesławiającym lub znieważającym ad personam;

nierzetelność polegającą na fałszowaniu informacji lub innych działaniach mających na celu ukrycie prawdy, jak też stosowanie nierzetelnych metod erystycznych;

– nierzetelność polegająca na eliminowaniu racjonalizacji (obiektywizmu z wyłączeniem krytyki w kategoriach subiektywnoestetycznych.

Krytyka tym się wyróżnia wśród innych kontratypów ustawowych, że jest działaniem posiadającym ochronę prawną przed jej tłumieniem. Podstawowym przepisem chroniącym krytykę jest art. 44 p.p. zakazujący, pod karą ograniczenia wolności lub grzywny, utrudniania bądź tłumienia krytyki. Tłumienie krytyki może też być ścigane na podstawie przepisów cywilnoprawnych (art. 23-24 k.c.; art. 78 p.a.) jako naruszenie praw osobistych.

Tadeusz Kononiuk
Autor jest pracownikiem Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego,
członkiem Rady Etyki Mediów.

[Forum dziennikarzy nr 5, 1998]

Kilka dni po publikacji tego artykułu Tobiasz Chożalski przesłał nam maila ze sprostowaniem w załączniku:

SPROSTOWANIE

W związku z opublikowaniem nieprawdziwych informacji w portalu internetowym www.wronieckibazar.pl w artykule „Prawo dziennikarza do krytyki” zgodnie z ustawą Prawo prasowe proszę o opublikowanie niniejszego sprostowania:

Nie jest prawdą, że „to, co się dzieje obecnie jest pokłosiem mojego wystąpienia w obronie właścicieli działek w Wartosławiu”. Wobec redaktor naczelnej Wronieckiego Bazaru nie są prowadzone żadne działania mające na celu zdyskredytowanie jej w oczach mieszkańców. Nie jest również prawdą, że Pani Grażyna Kaźmierczak stała się „obiektem nagonki ze strony burmistrza Mirosława Wieczora”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *