Przywłaszczenie i kradzież – dwie sprawy dwóch gminnych urzędniczek

Dwie sprawy bulwersowały swego czasu opinię publiczną we Wronkach. Sprawy z tych, które nie powinny były mieć miejsca. Obie dotyczą wronieckich urzędniczek, które dokonały kradzieży lub oszustwa. Jedna z nich odeszła z pracy w ratuszu za porozumieniem stron (!?) co dla mnie samo w sobie jest oburzające, druga pracuje nadal, a przeciwko niej toczy się sprawa. Karna sprawa z urzędu…

Oferty Pracy Wronki

Wprowadzenie:

Dwie sprawy zbulwersowały opinię publiczną we Wronkach. Sprawy z tych, które nie powinny były mieć miejsca. Pierwsza: urzędniczka w ratuszu okradała koleżanki. Aż w końcu wpadła w pułapkę. Sprawa została zgłoszona policji, złodziejka przyznała się do winy, dostała mandat, pieniądze (te, na kradzieży których została złapana na gorącym uczynku) oddała. Czy pozostałe też – nie wiem. Groziła jej sprawa sądowa. Koleżanki się jednak zlitowały i wycofały oskarżenie. Burmistrz pozwolił urzędniczce zwolnić się z etatu za porozumieniem stron.
Przez kilka miesięcy jednak ta sama urzędniczka, która okradała koleżanki, pracowała (na umowie zleceniu z urzędu) na wronieckim orliku. Pilnowała cudzych rzeczy, gdy właściciele grali. Smutne, a może trochę kuriozalne…

Druga sprawa jeszcze gorsza. Wysoko postawiona wroniecka urzędniczka w jednostce podległej ratuszowi i wykonująca zawód zaufania publicznego, znalazła w Szamotułach cudzą kartę bankomatową. Postanowiła ją wykorzystać na swoje potrzeby. W tym celu, żeby „nie podpadło” pojechała do innego miasta i tam wykonała zakupy na pewną kwotę.

Postanowiłam o sprawę zapytać u źródła, czyli w urzędzie wronieckim i na policji.

Pytania do wronieckiego urzędu:

Dzień dobry

Czy mogę prosić o informację na temat dwóch zdarzeń we Wronkach:

– kradzieży pieniędzy przez urzędniczkę w Urzędzie Gminy. Mowa jest o 200 zł, jednak kradzieże były na większą kwotę, prawda? Na dwustu złotych to urzędniczka została przyłapana.
Czy to prawda, że urzędniczka po odejściu z ratusza (za porozumieniem stron) została zatrudniona w jakiejkolwiek innej placówce podlegającej Gminie?

– przywłaszczenia i wykorzystania karty płatniczej przez urzędniczkę placówki podległej urzędowi.
Czy burmistrz przewiduje zwolnienie jej za ten czyn? Wiem, że sprawa została przekazana do sądu.

Pozdrawiam
Grażyna Kaźmierczak

Odpowiedź z urzędu:

Szanowna Pani Redaktor!

Poniżej zamieszczam odpowiedzi na pytania zadane w dwóch sprawach:

1. Kradzieży pieniędzy przez urzędniczkę w urzędzie Gminy. Mowa jest o 200 zł, jednak kradzieże były na większą kwotę, prawda? Na 200 zł to urzędniczka została przyłapana. Czy to prawda, że urzędniczka po odejściu z ratusza (za porozumieniem stron) została zatrudniona w jakiejkolwiek innej placówce podlegającej Gminie?

Urzędniczka, która dopuściła się kradzieży była zatrudniona w Urzędzie na podstawie dwóch umów. Pierwsza z umów, umowa o pracę na czas nieokreślony, została rozwiązana za porozumieniem stron po przyznaniu się urzędniczki do kradzieży i oddaniu skradzionych pieniędzy. Druga umowa, umowa zlecenie, wygasa z końcem marca 2025 r. Ta umowa została zawarta z urzędniczką przed pozyskaniem przez Urząd informacji o dokonaniu przez nią kradzieży. Urzędniczka, po odejściu z Urzędu, nie została zatrudniona w żadnej innej jednostce podlegającej Gminie Wronki.

2. Przywłaszczenia i wykorzystania karty płatniczej przez urzędniczkę placówki podległej urzędowi.
Czy burmistrz przewiduje zwolnienie jej za ten czyn? Wiem, że sprawa została przekazana do sądu.

W sprawie przywłaszczenia i wykorzystania karty płatniczej trwa postępowanie sądowe. Do momentu zakończenia sprawy udzielanie jakichkolwiek informacji jest niemożliwe.

Pozdrawiam,
Tobiasz Chożalski
inspektor ds. komunikacji społecznej

Pytanie do rzeczniczki Policji Powiatowej w Szamotułach:

Dzień dobry

Czy mogę prosić o informację na temat dwóch zdarzeń we Wronkach:

– kradzieży pieniędzy w urzędzie Gminy;

– przywłaszczenia i wykorzystania karty płatniczej przez urzędniczkę placówki podległej burmistrzowi. Wiem, że materiały trafiły do sądu. Będzie to sprawa karna czy cywilna?

Pozdrawiam
Grażyna Kaźmierczak

Odpowiedzi z Policji Powiatowej w Szamotułach:

Dzień dobry.

Przesyłam informację dotyczącą Pani pytań.

1. W dniu 18 lutego 2025 r. policjanci z Komisariatu Policji we Wronkach interweniowali w związku z otrzymanym zgłoszeniem dotyczącym kradzieży pieniędzy. Do zdarzenia doszło w jednym z urzędów we Wronkach. Z przekazanych informacji wynikało, że sprawca kradzieży wykorzystał nieuwagę zgłaszającej, kradnąc należące do niej 200 zł. Podejrzaną o dokonanie kradzieży była 28-letnia kobieta, która przyznała się do winy. Skradzione pieniądze zostały odzyskane i zwrócone właścicielce. Za popełnione wykroczenie policjanci nałożyli na 28-latkę mandat karny.

2. Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Szamotułach prowadzili dochodzenie w sprawie przeciwko mieszkance Wronek, która została oskarżona o to, że w dniu 6 września 2024 roku dokonała przywłaszczenia karty bankomatowej oraz przy jej użyciu dokonała nieuprawnionych transakcji o wartości ponad 260 zł. Materiały w tej sprawie zostały przekazane do Sądu Rejonowego w Szamotułach.
W tym przypadku już sama kradzież karty płatniczej stanowi przestępstwo określone w art. 278 par. 1a KK, więc w tym przypadku będzie to sprawa karna.

Pozdrawiam
st. asp. Sandra Chuda
Oficer ds. prasowych KPP Szamotuły

MÓJ KOMENTARZ:

Do sprawy pierwszej: absolutnie nie podoba mi się, że burmistrz „układa się” ze złodziejami w urzędzie i pozwala im odchodzić z pracy na ich – złodziei – warunkach. Dlaczego? Z tego co wiem od mieszkańców, ta kobieta ma na sumieniu wiele podobnych czynów. Wpadła dopiero, gdy zastawiono na nią pułapkę – kamerę, która nagrała jej wyczyn. Szkoda, że poszkodowane wycofały skargę, a winna ukarana została tylko mandatem.
Druga sprawa, dlaczego pozwolono jej przez kilka kolejnych miesięcy pracować na orliku, gdzie przecież ludzie pozostawiają swoje rzeczy pod jej opieką. To tak, jakby lisa zrobić opiekunem kurnika. Gwarantuję, że jeśli w tym czasie coś komuś zginęło, to nikt z poszkodowanych nawet nie przypuszczał, że mogła to zrobić opiekunka obiektu. Bo ja raczej podejrzewałabym swoich kolegów, niż opiekuna zatrudnionego przez URZĄD, który powinien być gwarantem uczciwości swojego pracownika, a tym bardziej po takiej akcji w urzędzie!

Zamiast komentarza do sprawy drugiej taka historyjka… Od  kilku lat Agencja Reklamowa Bazar wyprodukowała, a Wroniecki Bazar – portal – rozdaje KUBKI UCZCIWEGO ZNALAZCY. To kubek, którego nie można kupić – można go tylko dostać za to, że przyniosło się i oddało znalezioną cudzą rzecz.
Na początku tego roku siedziałam w biurze, było już późno, gdy w pewnym momencie wszedł pan, mówiąc, że znalazł właśnie tu niedaleko fontanny kartę bankomatową, a ponieważ widział, że jestem w biurze – postanowił ją oddać, bo może ktoś szuka, a ja to ogłoszę na Fb Bazaru… Kiedy podziękowałam, powiedziałam, że dla uczciwych znalazców mamy w nagrodę specjalny kubek. Pan spojrzał na mnie i nieśmiało zapytał, czy zamiast kubka nie mógłby dostać 5 zł…
Popatrzyłam na niego, a ponieważ go znałam, wiedziałam, że jest „koneserem” ;) Dałam mu 5 zł, podziękował i poszedł.
Znałam właściciela karty, więc nie ogłaszałam na Fb, tylko zadzwoniłam. Za chwilę właściciel karty już był. Trochę nieśmiało poprosiłam, żeby sprawdził stan konta, bo ten, który przyniósł ją budził moje pewne wątpliwości. Stan konta się zgadzał… Przeprosiłam w myślach pana, którego podejrzewałam…
Dlaczego o tym piszę?
Ano dlatego, że gdy usłyszałam kto jest urzędniczką, która wykorzystała cudzą kartę na „kwotę powyżej 260 zł” – jak pisze policja – to po raz kolejny przeprosiłam pana, który uczciwie przyniósł cudzą kartę znalezioną na ulicy i oddał nietkniętą…
A kim jest urzędniczka wykorzystująca cudzą kartę? Osobą wykształconą, z papierami na swoje kwalifikacje, zajmującą od wielu lat kierownicze stanowisko z pensją roczną dużo ponad sto tysięcy brutto…

I jeszcze jedno – tak ogólnie. Szkoda, że mimo zmiany w ratuszu – moim zdaniem na zdecydowanie lepsze (!) jedno się nie zmieniło: nadal na Fb i stronie urzędu możemy wyczytać tuko dobre informacje… 
Życie nie jest tylko piękne. To, że byli (lub jeszcze są) tacy, którzy pewnych norm społecznych nie potrafią zachować, to nie do końca przecież wina burmistrza. Ale jako obywatel, świadomy mieszkaniec Gminy chciałabym wiedzieć, że coś takiego było i zostało przepędzone, załatwione i już znów jest dobrze.
A nie, że zostało zamiecione pod dywan w ratuszu…  i nie tylko w ratuszu zresztą…

Czuję się lekko rozczarowana. Czekam na rozstrzygnięcie drugiej sprawy. Karna sprawa sądowa to bardzo poważna sprawa. Niosąca ze sobą konsekwencje.

Takie życie…

Szwarc Gapa

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *