Puste miejsca…

Pierwszy listopada, dzień Wszystkich Świętych. Dzień zadumy, ale też radości i wiary, że kiedyś wszyscy się gdzieś spotkamy. Każdy z nas kogoś wspomina. Wspominamy tych, którzy odeszli od nas. Prześlijcie mi zdjęcie i kilka słów o ludziach, których nie zapomnicie nigdy. Zróbmy galerię, utrwalmy pamięć…

cmentarz

DEDYKACJA:

Puste miejsca…
…Daj nam wiarę, że to ma sens
Że nie trzeba żałować przyjaciół
Że gdziekolwiek są, dobrze im tam jest
Bo są z nami, choć w innej postaci
I przekonaj, że tak ma być
Że po głosach tych wciąż drży powietrze
Że odeszli po to, by żyć
I tym razem będą żyć wiecznie
Przyjdź na świat, by wyrównać rachunki strat
Żeby zająć wśród nas puste miejsce przy stole
Jeszcze raz pozwól cieszyć się dzieckiem w nas
I zapomnieć, że są puste miejsca przy stole…

Pozwólcie, że ja zacznę. Grażyna Kaźmierczak:

8 listopada 1997 roku odszedł mój Tata – Alojzy Kaźmierczak. Był dla mnie nie tylko Ojcem ale i Przyjacielem. Zawsze nadawaliśmy na tych samych falach. Można powiedzieć, że ostatnie lata swojego życia społecznie poświęcił moim harcerzom – “Chęchaczom”.  W ostatnim dniu ziemskiej wędrówki, przed południem, rowerem z os. Słowackiego pojechał do harcówki w Nowej Wsi, żeby zobaczyć, czy wszystko gra, ponieważ mnie nie było, wyjechałam z harcerzami do Szwajcarii.
W książce o 100 leciu wronieckiego harcerstwa umieściłam Go na stronie poświęconej Przyjaciołom drużyny.
Nauczył mnie, że w słowniku nie ma słowa “niemożliwe”. I tego się trzymam do dziś :)

Tata VI 1996

SYLWIA PISZCZOŁA (zd. Kaźmierczak – zbieżność nazwisk jest przypadkiem:)
tak pisze o swoim Tacie:

Nasz kochany Tata, Jan Kaźmierczak!!!! Mam nadzieję, że czuwa nad nami, nad całą naszą szóstką.

14947738_672657566241400_6137974656920148276_n

PAWEŁ BUGAJ pisze o swojej córce, Ani:

To już Wszystkich Świętych.., a ból się nasila. Nie ma Ciebie i nie ma z nami Wnuczek.
Aniu, nasze myśli biegną do Ciebie co dnia i pytanie… Dlaczego?
Ostatnie Twoje zdjęcie, Boże Narodzenie 2015

14910331_1220762637983227_3579920182874955111_n

14876611_1220762617983229_2965102336225090831_o

 

RENIA ANDRZEJEWSKA pisze: 

Moja mama – Stefania Kocoń. To już 24 lata nie ma jej z nami.

Stefania Kocoń

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *