Satyrą w problem…

To, co dzieje się w naszym mieście na linii mieszkańcy – władza wykonawcza (burmistrz) i uchwałodawcza (rada) woła o pomstę do nieba! Nie radzimy sobie, jako mieszkańcy z tym wszystkim. Nie mamy się do kogo odwołać, bo i na szczeblach powyżej jest podobnie. „Władza” robi co chce, szczególnie, gdy już jest po wyborach, a do kolejnych daleko. Jest jednak na to kilka sposobów – pierwszy – radykalny- zmienić „władzę” w trakcie kadencji (trudne), … Czytaj dalej Satyrą w problem…