Wprawdzie prosiłam publicznie, aby uszanować mój czas żałoby, ale skoro akurat dziś goniec z urzędu przyniósł mi sprostowania burmistrza do trzech artykułów, które pojawiły się w ubiegłym tygodniu, to czuję się w obowiązku, aby je opublikować natychmiast. Żeby nie było, że manipuluję czasem. Ma pan rację, panie burmistrzu, w końcu żałobę mam ja, a nie “Wroniecki Bazar”. Proszę. Sprostowanie nr 2: