Super „znalezisko” z końca XX wieku! ;)
„Powiedz głupiemu, że ma coś zrobić, a on nie wie,
że tego nie da rady zrobić, to po prostu zrobi to…” Tak w skrócie można by opisać sytuację, której dotyczy „znalezisko”… :) Dorota Kaźmierczak – mama dwóch moich harcerek (Weszy i Grymasa :) zrobiła mi wczoraj niesamowitą niespodziankę – odnalazła taśmę magnetofonową, która ma 28 lat… A na niej znajduje się nagranie, które jest już historyczne i wręcz kultowe! Oto cała historia i oczywiście nagranie!
„Bo nikt nie ma z nas tego co mamy razem…” – to było motto 12 Harcerskiej Drużyny Pożarniczej CHĘCHACZE, a przedtem 12 Drużyny Harcerskiej o Specjalności Pożarniczej CHĘCHACZE.
Powiedz głupiemu, że ma coś zrobić, a on nie wie,
że tego nie da rady zrobić, to po prostu zrobi to… :)
Tak w skrócie można by skwitować to, co stało się na przełomie lat 1997/98.
Sekretarz Zarządu Wojewódzkiego Związku Ochotniczej Straży Pożarnej w Pile (do 1999 roku Wronki należały do województwa pilskiego) druh Czesław Dymek zadzwonił do naszego Prezesa OSP Wronki Czesława Jądrzyka i przedstawił mu świetną propozycję. Ponieważ znał Chęchaczy dobrze, wiedział, że jesteśmy zdolni do wszystkiego, stwierdził, że i z tym zadaniem sobie poradzimy.
Sprawa dotyczyła udziału w konkursie radiowym organizowanym przez Program 1 Polskiego Radia w Warszawie. Konkurs miał propagować strażaków w środowiskach wiejskich ;)
No i ci nasi harcerscy FANI – Czesławowie ;) sprytnie nas podeszli, zachęcając do udziału w konkursie. Konkurs był ogólnopolski, ale dla nas wówczas nie był to już problem, bo działaliśmy już „światowo”. Byliśmy po kilku obozach zagranicznych: Niemcy, Holandia, Anglia i Włochy, które organizowaliśmy samodzielnie.
W ramach konkursu trzeba było nagrać AUDYCJĘ RADIOWĄ (i tu powinna nam się lampka zaświecić!) i na kasecie przesłać do Warszawy.
Nagrać… I tu padło na Leszka Bocha LEVEL, który zaczynał swoją karierę i miał już profesjonalny (jak na tamte czasy) sprzęt. On nagrał sekwencje i potem nam to zgrał tak, że w tle rozmowy słychać śpiew harcerzy.
W nagraniu brali udział CHĘCHACZE, który wówczas należeli do drużyny.
Podharcmistrzyni (już wtedy rodzaj żeński!) to ja, Grażyna Kaźmierczak – pseudonim Zenek. Jest tam taki fragment, kiedy Janusz mówi „druhna Zenek” :)
Raport zdawał mi Groszek, czyli Wiesław Skrzypkowiak, instruktor drużyny. On też grał na gitarze.
Głównym bohaterem był oczywiście Janusz Gumny, wielki Przyjaciel naszej drużyny – mówiący gwarą. I tak to sobie wymyśliliśmy: żeby się wyróżnić postanowiliśmy, że tekst będzie gwarą, a jeśli gwarą to kto jak nie Janusz?!
Janusz wymyślił i napisał a potem powiedział tekst. „Bombalina” – to Bombała, której stodoła się spaliła i na tym miejscu powstała remiza, która stała się naszą harcówką. Pamiętam, że gdy kopaliśmy dół pod krąg ogniskowy, to musiał nam pomóc pan Paweł Chytry koparką, bo na terenie były jeszcze ceglane i kamienne fundamenty stodoły.
Wywiad z Januszem przeprowadzała Alina Kaźmierczak (Biniek) wówczas już drużynowa 11 Gromady Zuchowej „Niezwyciężone Małolaty”.
Nagraliśmy tekst, Leszek go złożył, nagrał na kasetę, wysłaliśmy do Warszawy i… zapomnieliśmy o tym.
Po kilku miesiącach zadzwonił z Piły dh Czesław Dymek zapraszając do odbioru nagrody. Okazało się, że nasze nagranie dostało wyróżnienie Prezesa Zarządu Głównego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP Waldemara Pawlaka! W nagrodę mieliśmy otrzymać do harcówki kolorowy telewizor. Przypominam – 1998 rok!
Samochodem służbowym z Piły pojechaliśmy do Warszawy po odbiór nagrody.
I tam przeżyliśmy szok! Okazało się, że konkurs przeznaczony był dla ROZGŁOŚNI RADIOWYCH POLSKIEGO RADIA z całej Polski. I my, jako drużyna byliśmy jedyni – nie radiowcy… :) „Powiedz głupiemu…”
No ale nagrodę odebraliśmy, udzieliliśmy wywiadu chyba wszystkim rozgłośniom PR…. Janusz został Gwiazdą Polskiego Radia, wystąpił we wszystkich rozgłośniach na terenie całej Polski… I wróciliśmy do domu, przekonani, że nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko łatwiejsze i trudniejsze.
A to nagranie wzbudziło we mnie wiele emocji i przypomniało o wielu ludziach dobrej woli, którzy pomogli nam spełnić marzenia. Wielu z Nich nie ma już pośród nas, ale dopóki o Nich pamiętamy – żyją wśród nas.
P.S. Przegrywałam to nagranie oczywiście „mikrofalówką” ;) żeby nie było, że źle słychać. W tym przypadku „źle słychać” jest lepsze od „nie słychać nic”… ;) A jeśli jest ktoś kto potrafi to zrobić profesjonalnie – zapraszam do kontaktu – chętnie kupię taką usługę. Mam jeszcze inne kasety.
hm. Grażyna Kaźmierczak
Zenek











Zenek, popłakałam się pamiętam ten dzień wyjazdu, miałam jechać z Wami ale rodzice z bratem musieli wyjechać na kilka dni (nie pamiętam już dokąd), ja zostałam pilnować domu☹️ Siedziałam na schodach i ryczalam
Waldemar Pawlak odegrał kluczową rolę w obaleniu rządu Jana Olszewskiego podczas wydarzeń z 4 czerwca 1992 roku, znanych jako „noc teczek”. Po tym jak rząd upadł, prezydent Lech Wałęsa wyznaczył Pawlaka na nowego premiera, jednak nie zdołał on wtedy stworzyć stałego gabinetu.