W niedzielę powitamy we Wronkach kajakarzy płynących do Polic ku chwale Aleksandra Doby
Mały, Wielki Człowiek – Aleksander Doba „OLO”. We wrześniu 2015r. mieliśmy przyjemność płynąć w jego towarzystwie po Warcie na odcinku Stobnica- Wronki. Aleksander Doba przyjechał do Wronek na zaproszenie Fundacji Femina Project

Na zakończenie tej wyprawy OLO opowiedział nam o swoich wyprawach przez Ocean Atlantycki, gdy jako pierwszy człowiek samotnie przepłynął kajakiem z kontynentu na kontynent. Kajakarze wraz z rodziną chcą uczcić rocznicę Jego urodzin, 9 września maratonem 400 km od miejsca urodzin, którym jest Swarzędz do miejsca ostatniego zamieszkania, czyli Polic.
Finałem będzie oficjalne otwarcie promenady imieniem Aleksandra Doby.Jako Towarzystwo Miłośników Ziemi Wronieckiej – Sekcja Kajakowa chcemy dołączyć w upamiętnieniu Aleksandra Doby, przyjmując na trasie kajakarzy płynących cały maraton.5 września, w niedzielę, przywitamy ich we Wronkach na przystani w Olszynkach około godz. 14.oo -16.oo drobnym poczęstunkiem, a przy ognisku powspominamy słynnego podróżnika.Następnego dnia, w poniedziałek, około 7.oo rano, jako Sekcja Kajakowa TMZW razem z organizatorami maratonu popłyniemy z Wronek do Wartosławia.W sfinalizowaniu tego przedsięwzięcia pomagają nam: Gmina Wronki, Fundacja „Serce Doliny Warty”, MAT-BUD Marek Bilewski oraz członkowie i sympatycy Towarzystwa Miłośników Ziemi Wronieckiej. Wszystkich wronczan zachęcam do wspólnego przywitania kajakarzy- maratończyków w niedzielę.
Czesław Szuflak – członek Zarządu TMZW

komentarzy 6









Planowane przypłynięcie kajakarzy 6 września w niedziele do Wronek na Olszynki 16.00. Zapraszam wszystkich do przywitania kajakarzy. Czesław
Organizacja imprezy – BRAK!!! O godzinie 15.30 kilka grup – jedni jakiegoś grilla urządzają, inni coś tam piją a inni… Kilka kajaków na brzegu świadczyło o czymś… Podpływają 2 kajaki do brzegu, osoby wychodzą z nich i rozglądają się dookoła czy są przyjaciółmi, czy intruzami. Wstyd nie pozwolił na kontynuowanie tej rozreklamowanej imprezy. Chyba, że dotyczyła tylko wybranych.
Wprawdzie nie było mnie w Olszynkach, ale byłam w podobnej sytuacji poprzednim razem. Te ekipy przy stolikach siedzące i pijące, to spędzający czas wolny wronieccy Ukraińcy.
Ekipa witająca miała baner WRONKI. I z tego co wiem, bo widziałam film, nie mieli problemu z odnalezieniem się :) Ale dziękuję za czujność.
Wprawdzie był obciach, bo okazało się, że na Orliku nie było wody (!) ale dało się to załatwić.
Na fb Bazaru jest krótki wywiad z organizatorem spływu.
Do Kwas.
Na stronie UMiG była informacja o przypłynięciu 6 września grupy kajakarzy z przystankiem we Wronkach. Spływ ku pamięci Aleksandra Doby. Kto miał przywitać i ugościć grupę kajakarzy we Wronkach, która już pokonała dziesiątki kilometrów?
Podjęło się TMZW.
A co TY kryjąc się pod pseudonimem Kwas zrobiłeś, żeby wypadło lepiej, gdyż uważasz, że powinno być inaczej.
Jan Kwaśny
Malkontent „Kwas”
Jako TWZW Sekcja Kajakowa uważaliśmy, że I spływ ku upamiętnieniu Aleksandra Doby należy w miarę możliwości godnie przywitać w naszych wronieckich progach i to zrobiliśmy. Czy osoby płynące w tym maratonie są usatysfakcjonowane – nie wiem, proszę ich spytać.
Kajakarze płynący spływem byli bardzo widoczni, bo mieli charakterystyczne stroje i swoje 2 – metrowe banery. Nasz baner był również znakomicie widoczny, więc nic nie stało na przeszkodzie, by malkontent „Kwas” mógł podejść i porozmawiać z maratończykami, trzeba tylko było chcieć.
Z naszej strony powitanie było skierowane do maratończyków, a nie do widzów, bo to maratończycy byli bohaterami tego spływu.
Tak że „Kwasie” chyba Tobie jest kwaśno, że nie potrafiłeś uczcić tych płynących ku chwale fantastycznego człowieka, jakim był Aleksander Doba OLO.
Czesław
Odpowiadam TMZW – jak ja cokolwiek organizowałem i ogłaszałem to dla wszystkich było jasne co, jak i gdzie i większość była zadowolona, bo o to pytałem :)
1. Ogłoszenie od 14.00 do 16.00 – zero precyzji – o 15.30 było niewiadomoco ;)
2. „Wszystkich wronczan zachęcam do wspólnego przywitania kajakarzy- maratończyków w niedzielę.” to jeden cytat a drugi z komentarza – „Z naszej strony powitanie było skierowane do maratończyków, a nie do widzów, bo to maratończycy byli bohaterami tego spływu.”
Czy TMZW zastanawia się co robi i co pisze? – wątpię
3. „Kto miał przywitać i ugościć grupę kajakarzy we Wronkach, która już pokonała dziesiątki kilometrów?” – pyta Jan Kwaśny – szkoda mi czasu, żeby komentować
4. „Czy osoby płynące w tym maratonie są usatysfakcjonowane – nie wiem, proszę ich spytać.” To ja odpowiem – proponuję zapoznać się z zagadnieniem – OCENA ZADOWOLENIA KLIENTA
Jeżeli nie zrozumiecie tylko tych 4 punktów to proponuję organizować grilla we własnym gronie a nie ogłaszać i zapraszać wronczan
Wstyd mi za Waszą organizację ale po Waszych komentarzach widzę, że nie mogło być inaczej :)