W niedzielę Waldek Graś zaprasza na swoją wystawę

Z wielką przyjemnością przekazujemy Państwu wiadomość, że wracamy do organizowania wystaw czasowych! I już na sam początek mamy coś wyjątkowego! Będzie to przepiękna wystawa fotografii, chyba wszystkim znanego, wielokrotnie nagradzanego, lokalnego fotografa WALDEMARA GRASIA- czytamy w zaproszeniu Muzeum Ziemi Wronieckiej

Otwarcie wystawy, na które serdecznie wszystkich zapraszamy, odbędzie się w niedzielę 13 września na placu przed muzeum.
W godzinach od 16.00 do 18.00 będzie można oglądać piękne zdjęcia i rozmawiać z ich autorem.
Wystawa następnie zostanie przeniesiona do piwnicznej Sali Wystaw Czasowych, gdzie od wtorku (15 września) będzie dostępna do końca października.
Jednocześnie chcemy poinformować, że organizowanie imprez podczas panującej epidemii nie jest łatwe i prosimy o wyrozumiałość.
Podczas wydarzenia będzie obowiązywał regulamin zatwierdzony przez GIS, do którego wszyscy musimy się stosować (regulamin imprezy będzie dostępny przy wejściu na teren imprezy).
Obowiązkowe będą także maseczki, dezynfekcja rąk i zachowanie odpowiednich odstępów. Wszystkich uczestników musimy też prosić o podpisanie się na karcie i podanie numeru telefonu.

Serdecznie zapraszamy i prosimy o udostępnianie, aby te piękne zdjęcia zobaczyło jak najwięcej osób!

Muzeum Ziemi Wronieckiej

 

Dietetyk Wronki

Mój komentarz:

Waldemar Graś pięknie fotografuje, zdobył już niejedną nagrodę w konkursach na skalę kraju nie tylko. Z przyjemnością więc zapraszam Państwa na tę wystawę. Nie rozumiem tylko czym różnią się Wronki od np. Nowego Tomyśla? Miejscowości dzieli ok. 60 km, ale jest to jakby inny świat!
W ostatnią niedzielę uczestniczyliśmy z TMZW w imprezie, w której oprócz nas było z pewnością ok. tysiąc osób! Przez trzy dni trwały w centrum imprezy związane z “Jarmarczkiem Wiklinowym” i wierzcie mi Państwo, że maseczki mieliśmy my z Wronek :) i kilka osób… Burmistrz i organizatorzy na początku również, ale potem już nie. Krzesła były rozsunięte, ale potem już siedziały po trzy osoby na dwóch zestawionych, bo zabrakło.

Bawiliśmy się świetnie, w tłumie… Po uroczystości zapytałam nawet burmistrza jak dostał pozwolenie na taką trzydniową imprezę bez obostrzeń. Stwierdził, że zrobił wszystko, by było bezpiecznie. – Jak się chce, to można – dodał.

Nikt nas nie “maskował”, nie wypraszał z tłumu bez maski, nie kazano nam podpisywać żadnych list z adresem i nr telefonu. Pełna swoboda! Przypomnę, impreza pod patronatem Ministerstwa Kultury na świeżym powietrzu.

Tak więc nie wiem, czym różnią się te dwie miejscowości. Niby w Polsce, w jednym województwie, w sąsiednim powiecie, a INNY ŚWIAT!

Obawiam się, że obostrzenia WOK-u spowodują mniejszą frekwencję.

A co na przykład, jeśli ktoś będzie chciał być na wernisażu BEZ MASKI, na swoją odpowiedzialność? Zostanie wyproszony? Nie wpuści się go?

Jak to jest, panie dyrektorze, że jedni mogą przez trzy dni balować bez masek, a w swoim własnym mieście będę musiała dusić się w masce, patrząc, żeby mnie przypadkiem ktoś nie dotknął, nie zachowawszy przepisowej odległości i jeszcze będę musiała swoje dane osobowe zostawić na liście obecności?

Nie ukrywam, że nie podoba mi się to. Bardzo. Najpierw przez pół roku nie dzieje się nic, a teraz z takimi obostrzeniami. Może niech pan zadzwoni do burmistrza Nowego Tomyśla, albo p. Beaty, dyrektorki Domu Kultury i zapyta jak Oni to robią?

Z tego co wiem, w naszym powiecie nie ma czerwonej strefy, żeby nosić maski na zewnątrz. Chyba, że o czymś nie wiem…

Szwarc Gapa

1 komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *