Zapłaciłem urzędowi tysiąc złotych za “nieznajomość prawa” -list mieszkańca

Bardzo dużym echem dziś odbił się mój artykuł mówiący o samowoli budowlanej przy budowie “szkoły” w Nowej Wsi, którą to samowolę zgłosiłam do starostwa. Działa się pod moim “nosem i okiem”, czyli za płotem. Po południu burmistrz w odpowiedzi na moje zapytanie, czy odbyło się to za “cichym przyzwoleniem ratusza” “odpowiedział” atakiem na mnie, nazywając “donosicielem”… Co z tym zrobię jeszcze nie wiem, ale cytuję Państwu list mieszkańca, który odezwał się po lekturze artykułu, opisując sytuację, którą przeżywał “dzięki” ratuszowi. Oto list:

Dietetyk Wronki

Dwa lata temu UMiG wezwał mnie do uregulowania płatności za źle naliczany podatek od nieruchomości. Nie wiedziałem, że dokonane w urzędzie przed laty zgłoszenie dodatkowej inwentaryzacji zmian geodezyjnych budynku w momencie rozpoczęcia budowy nie jest wystarczającą formalnością, i że “zignorowałem ciążący na mnie obowiązek” odrębnego zgłoszenia rozpoczęcia budowy, na którą zezwolenie wydano dwa lata wcześniej.
Oddając po kilku latach dom do użytku, zapłaciłem bez szemrania 1.000 złotych wyrównania do podatku, łykając również komentarze “niezbyt grzecznego” urzędnika o tym, że “brak znajomości przepisów nie zwalnia obywatela z ich przestrzegania”.

Ten sam organ administracji, który sprawnie wyegzekwował ode mnie pieniądze i groził karą za to, że o jakiejś procedurze nie miałem pojęcia i nie zostałem poinformowany, jednocześnie sam z premedytacją łamie prawo, prowadząc prace budowlane na swoim obiekcie bez wymaganej zgody, pomimo iż np. brak zgody sąsiadów tej działki może prace wstrzymać aż do zakończenia procedury odwoławczej.
Oto ostentacyjna arogancja tej władzy, którą warto sobie przemyśleć i wyciągnąć z tego wnioski. Gdyby ktoś z nas rozpoczął budowę domu bez wymaganych dokumentów, czym by to się skończyło?
Skoro wraz z faktycznym rozpoczęciem budowy zmienia się charakter użytkowania działki i inaczej naliczany jest podatek, czy Ratusz i jego wykonawca nie dopuścili się wykroczenia podatkowego? Jeśli nowy podatek zamierzały płacić dopiero od momentu wydania zezwolenia, którego jeszcze nie ma?

Korzystając z okazji, chciałbym serdecznie pozdrowić pana inspektora z UMiG, który w odpowiedzi na mój email w sprawie, którą opisałem na początku, poczęstował mnie przy okazji serią ironicznych komentarzy. Pan Inspektor teraz będzie łaskaw pofatygować się na plac budowy w Nowej Wsi i podjąć czynności, gdyż “brak znajomości prawa nie zwalnia urzędników z obowiązku ich przestrzegania.

Czytelnik
(dane do wiadomości redakcji)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *