Środa, godz. 20.20. Do naszego domu w Nowej Wsi wchodzi dr Nowak. Wizyta zgłoszona przed południem, kazali cierpliwie czekać. To czekałyśmy z Mamą. Ok 20.oo zwątpiłyśmy (o my, niedobre!). Doktor z uśmiechem, mimo dwunastej godziny w pracy, mówi,