Wronczanin podarował burmistrzowi świąteczne lampki

Niecodzienna sytuacja we wronieckim urzędzie i zabawne komentarze na facebookowym profilu burmistrza.

Zdjęcie poglądowe

O wystroju świątecznym naszego miasta powstało już do znudzenia wiele artykułów, ankiet, porównań oraz memów. A pod nimi komentarze nierzadko zawiedzionych bożonarodzeniową dekoracją wronczan. Jeden z rozczarowanych mieszkańców postanowił dodać trochę blasku naszemu miastu i podarować lampki na choinkę, która stoi na Placu Wolności, o czym poinformował dzisiaj na Facebooku, zamieszczając wpis na tablicy burmistrza naszego miasta.

Panie Burmistrzu, chciałbym ufundować lampki na choinkę na Placu Wolności. Lampki zostawię u Pań w informacji na parterze w urzędzie. Prosiłbym tylko, by ktoś je powiesił. Pozdrawiam – brzmi post opublikowany przez wronczanina, Sebastiana Spychałę.

Jak zarzeka się darczyńca – chęci były szczere, więc nie powinno w tej historii być nic zabawnego, ale jest pewien szczegół… i to dość istotny, bowiem podarowane lampki – jak poinformował Mirosław Wieczór w komentarzu – służą do użytku wewnętrznego.

Przyniósł Pan lampki… wyłącznie do użytku w pomieszczeniach. Proszę je odebrać i nie przynosić już kolejnych.

Odpowiedź wcale nie byłaby złośliwa, a tylko stwierdzała fakt, gdyby nie ostatnie zdanie – “Proszę je odebrać i nie przynosić już kolejnych”, co słusznie zdziwiło autora postu.

Nie rozumiem dlaczego, jako mieszkańcowi miasta, nie pozwala mi Pan podarować na miejską choinkę lampek?? – czytamy w części komentarza. W najbliższym czasie na choince na Placu Wolności rozbłyśnie 50 m lampek – odpowiedział  włodarz miasta.

 

Inny użytkownik portalu zadeklarował, że również, śladem poprzednika, może przywieźć lampki choinkowe.

Kolejna użytkowniczka zaproponowała, aby każdy z nas w najbliższy weekend przyniósł po małej bombce (i nie chodzi tutaj o małą butelkę wódki) lub lampce (i nie chodzi tutaj o lampkę szampana) I przyozdobił nasze drzewka.
Może jest to początek wielkiej akcji, w której mieszkańcy licznie będą przynosić świąteczne iluminacje? Ba, nawet razem zdobić miasto, a przynajmniej wronieckie, miejskie choinki?

Taki happening z punktu widzenia społecznego wniósłby wiele korzyści. Mieszkańcy wspólnie rozwieszaliby bombki, lampki i wszystko, co się teraz zawiesza. Każdy przyniósłby to, co jest mu w domu zbędne ze świątecznych ozdób albo zakupił jakiś drobiazg, nie nadszarpując w ten sposób domowego budżetu przed świętami.
Uczyłoby to pracy w grupie, dzielenia się, umacniałoby to międzyludzkie więzi. A i narzekać mieszkańcy już by nie mogli, bo odpowiedzialność za wykonane zadanie spoczywałaby na nich.
A ile ze wspólnego ozdabiania radości miałyby dzieci? Zapewne nie mniej niż dorośli.

Takie praktyki odbywały się już w innych miastach. Nawet w ostatnim czasie takie wydarzenie odbyło się na Górce, gdzie mieszkańcy wspólnie zdobili osiedlową choinkę.

1 komentarz

Odpowiedz na „Jerzy Uniatycki od roku 1969 mieszkaniec WronekAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Udowodnij, że nie jesteś robotem: * Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.