Matczyne stulecie

W ostatnią niedzielę zaproszona zostałam na niezwykłą i niecodzienną uroczystość – 100 urodziny Józefy Ziółek. Jubilatka godnie i z uśmiechem przyjęła wszystkie życzenia od całej zgromadzonej w Olympicu rodziny, która życzyła Jej 200 lat! Do życzeń się dołączam i dodaję: w zdrowiu!

1

Pani Józefa Ziółek przyjmuje życzenia od swojego jedynego praprawnuka:)

 A oto kilka słów o swojej Mamie napisała pani Magdalena Jans – córka:

Moja Mama Józefa Ziółek ukończyła 10 lutego sto lat. Nawet ona zastanawia się, kiedy uskładała ich aż tyle. Znajomi i nieznajomi pytają o receptę na tak długie życie, ale takiej recepty po prostu nie ma. Są jednak pewne wskazówki: Mama jest bardzo miłą, pogodną, ciekawą świata i ludzi osobą, interesuje Ją jeszcze wiele rzeczy wokół. Przez większość życia ciężko pracowała, nigdy nie piła alkoholu ani nie paliła. Może to są sposoby na przedłużenie życia?

Wychowała czworo dzieci, ma siedmioro wnuków, trzynaścioro prawnuków i jednego (na razie) praprawnuka. Nie pracowała zawodowo, ale była pełnoetatową Mamą, Babcią a także Prababcią, wiecznie zatroskaną o to, czy wszystko jest w porządku, niosącą pomoc i pociechę każdemu.

Bardzo lubiła gotować. Jej pyszne obiadki wspominamy z nostalgią do dzisiaj. Mój rodzinny dom był zawsze pełen ludzi. Rodzice, a było to bardzo udane małżeństwo, byli znani z tego, że w miarę sił i środków pomagali potrzebującym. Do Mamy schodziły się sąsiadki po pomoc i radę, a Ona nikogo głodnym z domu nie wypuszczała. Dopiero po latach dowiedzieliśmy się, jak wielu naszych krewnych przyjeżdżało do nas w czasie wojny po prowiant. Powołaniem życiowym Mamy była praca, a przede wszystkim karmienie innych. Gdy w sędziwym wieku nie dawała rady gotować, to karmiła ptaszki. Sama zresztą lubi dobrze zjeść, toteż nigdy żadnej diety nie stosowała, nie lubi też wymyślnych potraw ani fast foodów.

Nigdy w życiu się nie nudziła, zawsze miała jakieś zajęcie. Od wczesnej młodości pracowała w domu, polu i ogrodzie, kilometry włóczki przerobiła na swetry, czapki, szale, wyszywała piękne obrusy i serwety. Mimo natłoku zajęć zawsze znajdowała czas na książkę, więc w domu było ich wiele. Do teraz rozwiązuje krzyżówki i czyta książki, jak mówi, żeby potrenować umysł.

Kochamy Ją za jej mądrość życiową, dobroć i wyrozumiałość, za niezrównane poczucie humoru, ale przede wszystkim za to, że i Ona nas kocha. Jest otoczona miłością i może to jest ten przyczynek do długowieczności?

Dziękujemy Bożej Opatrzności za to że Ją jeszcze mamy.

Córka Magdalena

fot. Szwarc Gapa

2

Życzenia i miód od burmistrza Wronek Mirosława Wieczora

3

Nie mogło oczywiście zabraknąć pysznego tortu 

5

Babcia Józia z wnukami

4

Babcia Józia z prawnukami

13

Pani Józefa z córką i synami

10

Na uroczystości obecni byli księża z Borku

11

Pani Józefa jest zwolenniczką dobrego jedzenia :)

9

Tort był piękny i smaczny

7

Życzenia od burmistrza Wieczora

8

Życzenia Jubilatce złożyła także premier Beata Szydło
(przyniósł je burmistrz, ale oficjalnie nie wręczył) 

12

Kwiaty dla Babci Józi :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *