Oddaliśmy dla Danki ponad 21 litrów krwi! [wideo]

Brawo wronczanie! To była naprawdę udana akcja. 21 litrów 150g – tyle oddaliśmy dziś krwi ze wskazaniem dla Danki Walicht, która jej potrzebuje. Krwiobus zdołał przyjąć dziś 60 osób, z czego 47 oddało krew. 13 spośród zgłoszonych zostało zdyskwalifikowanych do oddania z powodów różnych: chorób, kwarantanny po przyjeździe z zagranicy, z powody za cienkich żył i złych wyników badania krwi

 

 

– Akcja była naprawdę duża. Nie spodziewaliśmy się aż tylu chętnych do oddania krwi – mówiła mi po zakończeniu Alicja Raś – dyrektor Szkoły Podstawowej Nr 2 – organizatora akcji. – Dowiedziałam się od pani doktor, że następnym razem możemy zorganizować ją stacjonarnie, np. w sali szkoły lub w kręgielni – byle pod dachem – wówczas  mogą być dwie ekipy i więcej osób będzie mogło oddać krew – mówiła Alicja Raś.

– Chciałabym podziękować firmie LEVEL, która już wczoraj na terenie, na którym miał stanąć krwiobus, ustawiła barierki. Inaczej dziś, gdy odbywał się targ nie byłoby  miejsca, żeby stanął autobus.

Podziękowanie należy się też firmie GERPOL, (Karina i Gerard Koput) która dla wszystkich oddających krew przygotowała słodki upominek. Dostali go także Ci, których  nie zakwalifikowano do oddania krwi. To bardzo miły gest. Dziękujemy.

Pani doktor tuż po zakończonej akcji (rozmawiałam ok. 15.40!)  powiedziała mi, że przyjęto 60 osób, z czego do oddania krwi zakwalifikowano 47 osób. 13 odpadło z różnych względów.  W sumie oddano ponad 21 litrów krwi. To dużo.

Podchodzili do mnie ludzie i pytali jak jeszcze mogą pomóc? Nie każdy może oddać krew. Prosiłam, żeby się modlili za zdrowie Danki.
To naprawdę wzruszające, jak ludzie potrafią pomagać, jak się jednoczą, jak się cieszą, że mogli coś zrobić.

Dziękuję za to wszystkie miłe gesty w imieniu organizatorów oraz Danki, bo to przecież dla Niej. To Ona jest tutaj najważniejsza.

Mimo koordynacji godzinowej chętnych było znacznie więcej niż możliwości odebrania krwi. Na liście zapisało się ponad 90 osób, a od samego początku przychodzili ci, którzy byli akurat na targu (dziś wtorek) i zobaczywszy krwiobus postanowili spontanicznie tę krew oddać. Stąd też  do ok. 11.00 przed autobusem stała kolejka licząca ok. 20 osób. Żeby oddać krew trzeba było poczekać ok. 2 godzin. Na dworze było zimno i padał deszcz. Jednak stojący nie przyjęli propozycji, by ogrzać się w szkolnej bibliotece. Bali się, że będzie im trudno wrócić do kolejki, bo ich miejsca zajmą inni. I w sumie mili rację! Ok. 12.00 kolejkę zamknięto!
Stąd też przed i w krwiobusie pojawiła się gorąca kawa.

W rozmowie po zakończeniu akcji (godz. 15.40)! pani doktor wspomniała, że trudno było nawet wyjść do toalety, ponieważ cały czas czekali ludzie.

Początkowo byłam nawet trochę zła na załogę krwiobusa, ponieważ czynne były tylko dwa z czterech stanowisk, a już po 12 zastopowali kolejkę, a całą chętną ekipę z Zespołu Szkół Nr 2 im. S. Konarskiego (dziękujemy!) odesłano z kwitkiem. Jednak okazało się, że to przyjmujący krew wiedzą lepiej jak długo to potrwa. Akcja zakończyła się ok. 15,30.

Żal ogromny, że jednak nie wszyscy oddali krew. Dlatego Alicja Raś zapowiedziała, że zrobimy kolejną akcję. Tym razem pod dachem i z dwiema ekipami przyjmującymi krew.

Na pewno poinformujemy Państwa o tym.

W imieniu Alicji Raś – dyrektor szkoły – bardzo serdecznie dziękuję wszystkim, którzy krew oddali, jak i tym, którzy byli na to gotowi, ale stało się inaczej.
Dziękujemy! Wronczanie pokazali, że potrafią pomagać.
Danusiu trzymaj się! Będziemy dalej dla Ciebie zbierać krew, a Ty walcz z chorobą i wracaj do nas prędko!
I nigdy, przenigdy nie poddawaj się! Jesteśmy z Tobą!

 

Rozmowa z panią doktor z krwiobusa:

Szwarc Gapa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *