Pożegnaliśmy Zenka Wilczyńskiego

Dziś w południe, najpierw w Kościele na Borku, a potem na Cmentarzu Parafialnym we Wronkach pożegnaliśmy naszego kolegę, działacza społecznego wielu organizacji społecznych we Wronkach oraz członka wielu instytucji – ś.p. Zenona Wilczyńskiego.

Przyszli ci, którzy Zenka Wilczyńskiego znali, pracowali z Nim, cenili Go. Cenili za perfekcjonizm w pracy, sumienność i zwyczajną ludzką troskę o innych.
Zenek Wilczyński był wiele lat ławnikiem sądowym. Cenił tę pracę bardzo przeżywał każdą sprawę.
Był jednak przede wszystkim wędkarzem. Przy grobie pożegnał Go Jacek Kwieciński – prezes PZW „Warta” wraz z kolegami z Okręgu Piły i dwoma sztandarami. Wspomnienie wędkarzy o koledze Zenku cytuję poniżej.
Był też zapalonym myśliwym, zrzeszonym w Kole Łowieckim „Wrona”. Także myśliwska brać, silnie reprezentowana w mundurach i ze sztandarem pożegnała Go nad mogiłą. To pożegnanie też cytuję poniżej.

Dietetyk Wronki

Był przedstawicielem i członkiem Rady Nadzorczej Gminnej Spółdzielni S.Ch. we Wronkach oraz Banku Spółdzielczego we Wronkach.

Był też samorządowcem, radnym Rady MiG Gminy Wronki. Żegnał Go w imieniu Starostwa powiatowego były burmistrz Kazimierz Michalak i starosta Józef Kwaśniewicz. Przybył też poseł Romuald Ajchler.
Z żalem zanotowałam zupełny brak przedstawicieli władz Wronek. Nikt nie przyszedł pożegnać „złotego społecznika”, bo na pewno ponad 50 lat pracował społecznie. Szkoda. Zapytam burmistrza Mirosława Wieczora o powód nieobecności władz miasta.

Pożegnali swojego kolegę przedstawiciele Związku emerytów, Rencistów i Inwalidów, któremu to związkowi przewodniczył przez trzy kadencje.

Także „ludowcy” przybyli ze sztandarem, a w ich imieniu wspomniał ś.p. Zenona – Mieczysław Sobański. Wspominał pomoc przy nadaniu imienia Wincentego Witosa szkole w Biezdrowie. Zaznaczył też, jak ważna była dla Zenona Wilczyńskiego rodzina, która jednak musiała się z Nim dzielić z organizacjami do których należał.

Wreszcie wspomniał Zenona Wilczyńskiego – prezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Wronieckiej – Paweł Bugaj.

Zenek był przewodniczącym Komisji Rewizyjnej TMZW. Co roku przygotowywał też naszego, organizacyjnego „Podgrzybka” w leśniczówce w Pakawiu. W ubiegły wtorek (trzy dni przed śmiercią) był na zarządzie TMZW i przedstawił wszystko, co przygotował na wyjazd na początku października. Wychodząc pożegnał się: „do wtorku”.
A my, Jego przyjaciele – stawiliśmy się dziś, skoro On nie mógł przyjść do nas.

W ub. wtorek prezes Paweł Bugaj zrobił Mu ostatnie chyba w życiu zdjęcie – z odznaczeniem wędkarskim, które dostał kilka dni wcześniej. Był z niego bardzo dumny. Obiecałam, że napiszę o tym w gazecie. Szkoda, że już tego nie przeczyta…

Zenek był także moim redakcyjnym kolegą. Pisał do „Wronieckiego Bazaru”. Pisał na maszynie, zawsze kopię zostawiając sobie.

Gdyby nie On to, jak mówił Paweł na cmentarzu – wiele organizacji nie miałoby z czego napisać historii swoich organizacji (wędkarze, myśliwi). Pisał o zawodach, strzelaniach, prezentował dorobek tych organizacji.

Będzie mi Go brakowało. Pewnie nie tylko mi.

Spoczywaj w pokoju, Zenku!

Na pewno nie zapomnimy o Tobie, obiecuję Ci to! Pozbieram wszystkie możliwe wspomnienia o Tobie i opublikuję na portalu i w gazecie, żeby pamięć o Tobie była wieczna, a TY żebyś wśród nas pozostał, mimo zmiany miejsca pobytu. A naszego „podgrzybka” dociągnę do końca razem z Grzesiem Rudzińskim, ku Twej pamięci!

CZARNY KRUK

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *