Ratujmy bezdomne koty

Na adres redakcji „Wronieckiego Bazaru” nadszedł list od Czytelniczki, która prosi o pomoc dla bezdomnych kotów znajdujących się na Borku. Oto list:

cztery-rude-koty-na-pniu-dr

Dietetyk Wronki

Zwracam się do redakcji „Wronieckiego Bazaru” o zainteresowanie się sprawą osiedlowych bezdomnych kotów.

Droga załatwienia tej sprawy poprzez Straż Miejską, Wydział Ochrony Środowiska, Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami spełzła na niczym.

Każdy tłumaczy się przepisami, brakiem środków lub też odsunięciem sprawy; może się samo załatwi?

Mieszkam na os Borek. Ten problem tutaj jest od lat. Teraz nasilił się. Pojawiają się coraz to nowe kotki. Ostatnio cztery prześliczne maluchy, które wegetują na dworze.

Zbliża się zima. Kilkutygodniowe kocięta nie przetrwają tego okresu. Są mieszkańcy, którzy próbują dokarmiać maleństwa, choć one wymagają jeszcze opieki matki. Sama posiadam takie przygarnięte kotki; jeden ma dwa i pól roku, drugi parę miesięcy.

Wszyscy mówią, że trzeba coś zrobić, ale poza oglądaniem maleństw i wzdychaniem, jakie one śliczne, nikt nic nie zrobił!

Z nikim tak na dobrą sprawę nie można się dogadać. Niby wszyscy mają serca tam, gdzie trzeba, ale nikt nie weźmie do domu czterech kociąt z mamą.

Proszę więc o nagłośnienie tej sprawy, może uda się maluchom załatwić jakieś lokum na zimę, zanim zginą pod kołami samochodu lub zamarzną.

Proszę więc bardzo o jakąkolwiek pomoc i interwencję w tej sprawie.

Czytelniczka

Dane do wiadomości redakcji

 

W razie zainteresowania adopcją bezdomnych kotków proszę o kontakt z redakcją:

tel. 501 467 452

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *