Rodzice piszą i dzwonią – problemy „Złotej Rybki” nowego przedszkola w Nowej Wsi

Już 1 września dotarły do mnie pierwsze sygnały, że nie wszystko w nowym przedszkolu w Nowej Wsi jest tak jak zapowiadano. Pomijam fakt, że miało być rozległe, na wskroś zielone, bezpieczne… Jest piętrowe lekko obskurne pod względem terenu, z kilkoma miejscami parkingowymi i wejściem (wjazdem też) bezpośrednio z ulicy Szkolnej, od strony szosy. Bezpieczniejsze byłoby wejście z którejkolwiek innej strony. Rodzice skarżą się najczęściej na trzy rzeczy: opłaty za wyżywienie, brak dyskietek i brak parkingów. Oto jeden z listów do redakcji:

Dietetyk Wronki

Dzień Dobry Pani Grażyno

Piszę z wielką prośbą, jako rodzic dziecka uczęszczającego do nowego przedszkola w Nowej Wsi. Chciałabym, aby nam Pani pomogła.
Cieszymy się, że Przedszkole w Nowej Wsi „Złota Rybka” powstało dla naszych dzieci lecz przerażają nas ceny wyżywienia. Mamy płacić 13 zł na dzień  za wyżywienie naszych dzieci. W innych publicznych placówkach rodzice płacą stawkę 5,5 zł za dzień. To duża różnica.
Kiedy powstawało przedszkole pan burmistrz mówił, że będzie to przedszkole publiczno- prywatne, ale płacić za dzieci będziemy jak w publicznym. Mówił, że niczym się nie będzie różnić. A różni się! Jeśli ktoś ma dwoje dzieci, a jest 2o dni w miesiącu, gdy dziecko idzie do przedszkola, to zapłaci 520 zł za samo wyżywienie! Na Borku i Placu wolności zapłaci 220 zł za dwoje dzieci! To nie jest tak samo!
Ponoć katering przyjeżdża z Krzesin. To już nie ma we Wronkach i okolicy żadnej restauracji, która ugotowałaby obiady dzieciom?

Druga sprawa to brak dyskietek dla rodziców. Dyskietki takie są w przedszkolu na Borku i na Palcu Wolności. Służą do rozliczania godzin spędzonych przez dziecko w przedszkolu. A my musimy płacić za każdą godzinę zadeklarowaną na początku roku szkolnego. I nie jest ważne, czy dziecko było wcześniej odebrane, czy siedzi do końca.

Trzecia sprawa to bezpieczeństwo wjazdu i brak parkingów. Terenu wokół jest dużo, dlaczego nie ma porządnego parkingu dla rodziców odwożących dzieci do przedszkola? Czy wyjazd musiał być akurat na tę stronę? Kto wydał pozwolenie na to? Przecież wiadomo było, że już i tak jest niebezpiecznie. Poza tym niedawno ustawiono na jezdnie spowalniacze. Słyszałam, że kosztowały 20 tysięcy. Okazało się, że jeden już zdemontowano, bo zlokalizowany jest akurat w wejściu do przedszkola. Przecież było wiadomo od początku roku, że przedszkole powstanie  w tym miejscu. Dlaczego od razu nie zadbano o postawienie spowalniacza w innym miejscu?

Przedszkole jest niby państwowe, ale jak wszystko zliczyć wyjdzie nam opłata jak w prywatnym…

To dla kogo to przedszkole tak naprawdę jest zbudowane?

Czytelniczka

(Chciałam bym zostać anonimową osobą,
bo jednak moje dziecko uczęszcza tam)

To jeden z kilku listów, ale zawiera właściwie wszystkie problemy o których mówią mi i piszą rodzice dzieci uczęszczających do „Złotej Rybki”.

Rodzice informują mnie, że nauczycielki, którym zgłaszają sprawę odsyłane są do „inwestora”.

Zadzwoniłam więc już 1 września do inwestora, przedstawiłam problemy, o których mówią i piszą rodzice. Obiecał, że będzie się z rodzicami systematycznie spotykał w celu poinformowaniu ich o zaistniałej sytuacji.

List Czytelniczki przesyłam także do burmistrza z prośbą o ustosunkowanie się do niego.

Szwarc Gapa

komentarze 2

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *